Dworczyk był pytany o słowa premiera Mateusza Morawieckiego, które padły w wywiadzie dla "Financial Times". Premier zarzucił w nim Komisji Europejskiej, że stawia Polsce żądania, "przystawiając jej pistolet do głowy". Wezwał Brukselę, by - jeśli chce rozwiązać spór wokół praworządności - wycofała groźby sankcji prawnych i finansowych.

Reklama

Premier zapowiedział też, że do końca roku zlikwidowana zostanie Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego, którą Trybunał Sprawiedliwości UE uznał za nielegalną. Ostrzegł jednak, że jeśli KE "rozpocznie trzecią wojnę światową", wstrzymując obiecane Polsce pieniądze, będzie "bronił naszych praw wszelką bronią, jaka jest w naszej dyspozycji".

"Pan premier wprost o tym mówi"

Szef KPRM Michał Dworczyk powiedział, że tylko "osoby, które mają złą wolę mogą dosłownie odbierać tego rodzaju wypowiedzi". - Przecież często mówiąc o napięciach czy konfliktach w rodzinie mówimy, o tym, że "to jak trzecia wojna światowa, albo, że sprawa została postawiona na ostrzu noża" - mówił Dworczyk.

Minister podkreślił, że dziś mamy do czynienia z bardzo ostrym konfliktem. - Polska traktowana jest niesprawiedliwie, ze względów politycznych przez niektórych urzędników unijnych i pan premier Morawiecki wprost o tym mówi. O tym trzeba mówić prosto, twardymi słowami, bo one oddają dzisiejszą rzeczywistość. Dotarcie z przekazem o prawdzie jest szalenie istotne - mówił.

Reklama

Dworczyk wraził nadzieję, że konflikt z UE zostanie rozwiązany dyplomatycznie. - To jest w interesie Polski i przede wszystkim Unii Europejskiej. Tylko przestrzeganie traktatów i zapisów, na bazie których zbudowana jest Unia daje szansę na to, aby wspólnota funkcjonowała nie tylko poprawnie, ale i coraz lepiej - mówił.

"Jedne kraje mogą więcej, a inne mniej"

Szef KPRM zwrócił uwagę, że różne traktowanie poszczególnych członków UE, gdzie – jak mówił "jedne kraje mogą więcej, a inne mniej" - do niczego dobrego nie doprowadzi.

Minister był pytany też czy w zawiązku z konfliktem z UE może być zagrożona realizacja Polskiego Ładu. - Polski Ład w 100 procentach finansowany jest z budżetu polskiego. Program jest możliwy do zrealizowania dzięki Bankowi Gospodarstwa Krajowego - zapewnił.

Dworczyk podkreślił, że każde nieporozumienia z UE najlepiej rozwiązywać w drodze dialogu. - Natomiast absolutnie nie możemy zgodzić się na działania pozatraktatowe, nie możemy zgodzić się na nierówne traktowanie członków UE i gdyby ktoś miał takie pomysły i chciał je wcielać w życie, to będziemy z pełną determinacją bronić stanowiska Polski w tej sprawie - powiedział minister.