Marek Witoszek, oskarżony o obrazę prezydenta, wycofał wniosek o dobrowolne poddanie się karze. W środę przed bielskim sądem okręgowym jego obrońca dowodził, że oskarżony, choć nie przepada za obecnym prezydentem, nigdy nie twierdził, iż chciał go obrazić - czytamy w DZIENNIKU.
25-latek napisał program do pozycjonowania stron w internecie - po wpisaniu w wyszukiwarce jednego z obraźliwych słów na pierwszym miejscu pojawiała się oficjalna strona prezydenta. "Sam przyznawał, że był to głupi żart, a zarazem eksperyment, czy program przez niego napisany zadziała" - wyjaśniał wczoraj obrońca. Dodał, że oskarżony wypozycjonował także inne strony internetowe, które dotyczyły m.in. ojca Tadeusza Rydzyka i ówczesnego premiera.
Podczas pierwszej rozprawy Witoszek przyznał się do winy i chciał dla siebie kary 1 roku i 2 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz 700 zł grzywny.
Kolejna rozprawa odbędzie się 5 stycznia 2009 roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane