Grupa parlamentarzystów opozycji, przedstawicieli samorządów i organizacji społecznych zorganizowało we wtorek konferencję prasową w Sejmie przed planowanym na ten dzień pierwszym czytaniem przez Komisję edukacji, nauki i młodzieży nowelizacji Prawa oświatowego, nazywaną "lex Czarnek".
Była minister edukacji, posłanka KO Krystyna Szumilas mówiła, że sto organizacji społecznych założyło organizację "Wolna szkoła", protestującą przeciwko zmianom w ustawie.
Protesty przeciw "Lex Czrnek"
- powiedziała Szumilas.
- dodała posłanka KO.
Zapowiedziała, że na posiedzeniu komisji edukacji opozycja złoży wniosek o wysłuchanie publiczne w sprawie noweli Prawa oświatowego. - podkreśliła.
Zapowiedziała jednocześnie wniosek całej opozycji o odrzucenie projektu ustawy. - mówiła Szumilas. - dodała.
- przekonywała posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (Lewica). - dodała.
Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska podkreślała, że rządowe propozycje zmian w prawie oświatowym "nie mają nic wspólnego z tym, co w polskiej szkole jest potrzebne". - powiedziała. Dodała, że w myśl ustawy kuratorium uzyskuje "nielegalne" i niezgodne z konstytucją - jej zdaniem - zwierzchnictwo nad samorządami.
Katastrofa kadrowa
Mówiła, że wyniki badań, przeprowadzonych przez samorząd na grupie 800 nauczycieli, są "zatrważające", bo połowa nauczycieli chce odejść z zawodu. - przekonywała.
- apelowała. - dodała.
- mówiła wiceprezydentka Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim.
Przykładem tego, co chce zrobić MEiN jest, dodała, nowy przedmiot historia i teraźniejszość, który "ruguje ponad 40 procent edukacji obywatelskiej ze szkół". - dodała Czarzyńska-Jachim.
Prezeska Fundacji "Przestrzeń dla edukacji" Iga Kazimierczyk przywołała spotkania ze świadkami historii, z którymi uczniowie i uczennice mogli się spotkać dzięki współpracy szkoły, organizacji społecznych, MPW i IPN. - powiedziała.
Kierownictwo MEiN, mówiła Kazimierczyk, "ma problem z edukacją społeczną", więc po wejściu w życie nowego prawa uczniowie i uczennice nie będą mogli korzystać z oferty działań dodatkowych, szkoły nie będą mogły swobodnie i autonomicznie realizować swoich zadań wychowawczych, a rodzice stracą prawo decydowania o tym, w jakich zajęciach będą brały udział ich dzieci.
Broniarz ostro o Czarnku
Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz mówił, że nowa ustawa daje ministrowi edukacji prawo do ręcznego sterowania szkołami poprzez nadzór kuratorski. - mówił. - zaznaczył prezes ZNP.
Dodał, że nie może być zgody na "ręczne sterowanie szkołami przez ministra". mówił Broniarz.
Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, jeśli dyrektor szkoły lub placówki oświatowej nie zrealizowałby zaleceń wydanych przez kuratora oświaty, to mógłby wezwać go do wyjaśnienia, dlaczego tego nie zrobił. Jeśli dyrektor nadal nie realizowałby zaleceń, kurator mógłby wystąpić do organu prowadzącego szkołę lub placówkę z wnioskiem o odwołanie dyrektora w czasie roku szkolnego, bez wypowiedzenia.
Nowelizacja zmierzała też do zwiększenia nadzoru nad zajęciami prowadzonymi w szkole przez stowarzyszenia i inne organizacje. Zgodnie z projektem dyrektor szkoły lub placówki miałby obowiązek – przed rozpoczęciem zajęć prowadzonych przez stowarzyszenia lub organizacje – uzyskać szczegółową informację o planie działania na terenie szkoły, konspekt zajęć i materiały wykorzystywane na oferowanych zajęciach, a także uzyskać pozytywną opinię kuratora oświaty dla działań takiej organizacji w szkole lub w placówce. Udział ucznia w zajęciach prowadzonych przez stowarzyszenia lub organizacje wymagałby pisemnej zgody rodziców niepełnoletniego ucznia lub pełnoletniego ucznia.
W rządowym projekcie nowelizacji znalazły się także m.in. zapisy modyfikujące dotychczasowe regulacje działalności oddziałów przygotowania wojskowego, nazywanych wcześniej klasami mundurowymi, i rekrutacji do szkół prowadzonych przez Ministerstwo Obrony Narodowej.