- napisał na Facebooku Krasucki. I dodał: .
Sprawa umorzona przez niewykrycie sprawców
Krasucki przypomniał też w swoim wpisie, że na początku października ponad 100 zabytkowych tablic zostało zniszczonych - jak wskazał - przez członków warszawskiego Klubu "Gazety Polskiej" z Adamem Borowskim na czele. Wcześniej stołeczny konserwator otrzymał pismo od policji. Wynikało z niego, że komenda na Mokotowie w tej samej sprawie umorzyła dochodzenie ze względu na... niewykrycie sprawców.
Przypomnijmy: Napis "Niemcy" zamiast "hitlerowcy" na tablicach pamięci ofiar okupacji pojawiły się na początku października. Wcześniej Krasucki informował, że tablice z piaskowca "zostały oszpecone tandetnymi, przyklejonymi na trwały klej wycinankami z pianki". Konserwator wskazywał wówczas, że sprawa została zgłoszona na policję, ze wskazaniem nie tylko na uszkodzenie mienia, ale też na znieważenie miejsc pamięci. - napisał w październiku mediach społecznościowych.