Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekarze zgłoszą policji katowane dzieci

16 stycznia 2009, 11:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lekarze zgłoszą policji katowane dzieci
Inne
Część polskich lekarzy nie alarmuje policji, gdy trafia do nich pobite dziecko. Nie wiedzą, że mają taki obowiazek. Dlatego Naczelna Izba Lekarska zleciła analizę przepisów, by stworzyć jasne reguły postępowania w takich przypadkach.

Działanie Naczelnej Izby Lekarskiej (NIL) to odpowiedź na list rzecznika praw dziecka apelującego do lekarzy, by informowali o każdym podejrzeniu przemocy wobec dzieci .

"Zdarza się, że i unikają informowania o przypadkach mających znamiona przemocy. Często pomimo podejrzeń, że , lekarz podejmuje jedynie działania medyczne. Policję zawiadamia się tylko w najbardziej drastycznych przypadkach" - pisze rzecznik praw dziecka Marek Michalak do Naczelnej Izby Lekarskiej. Rzecznik zaapelował o podjęcie działań dyscyplinujących i uświadamiających lekarzy.

Konstanty Radziwiłł szef NIL w odpowiedzi zapewnił, że samorząd lekarski będzie uwrażliwiał lekarzy na informowanie o każdym podejrzeniu przemocy wobec dzieci. "Sprawa jest bardzo ważna ze społecznego punktu widzenia. Chodzi o to, żeby nie tylko zgłaszać tragiczne przypadki, ale reagować wcześniej, kiedy jeszcze jest możliwa skuteczna interwencja" - mówi Radziwiłł.

"Potrzebne jest doprecyzowanie i wyjaśnienie przepisów, jakie obowiązują lekarzy. Z jednej strony jest obowiązek informowania o popełnionym przestępstwie. Z drugiej - obowiązek zachowania tajemnicy lekarskiej. Do tego jeszcze dochodzi " - mówi Radziwiłł. "Dlatego przygotujemy dla lekarzy instrukcję, jak postępować w takich przypadkach" - dodaje prezes NIL.

Pomysł RPD to kolejny element walki z przemocą wobec dzieci. Chirurdzy dziecięcy rejestrują rocznie około 500 przypadków dzieci leczonych w szpitalu z powodów ciężkich obrażeń fizycznych spowodowanych przez rodziców.

Jednak dzieci, które trafiają do szpitala, to jedynie niewielki odsetek poszkodowanych. . Także duża część lekarzy nie informuje policji o pobitych dzieciach, bo nie wierzą w skuteczność swoich interwencji i nie chcą spędzać miesięcy w sądach. Tymczasem media wciąż donoszą o kolejnych dziecięcych ofiarach rodzicielskiej ręki.

Od 2005 roku policja zanotowała prawie ponad 25 tysięcy przypadków maltretowania najmłodszych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj