Reklama

W tych wyborach, umowa Okrągłego Stołu pozwoliła opozycji, w tym przede wszystkim ruchowi "Solidarność" Lecha Wałęsy, na start w wyborach do części miejsc w Sejmie (35%) oraz wszystkich miejsc w Senacie. Wynik był zdecydowany na korzyść opozycji - "Solidarność" wygrała niemal wszystkie dostępne miejsca (99% w Senacie i wszystkie możliwe w Sejmie).

Było to zaskakujące dla wszystkich, w tym dla rządu komunistycznego i samej "Solidarności". Ten wynik wyborów był katalizatorem zmian politycznych nie tylko w Polsce, ale także w całej Europie Środkowo-Wschodniej, sygnalizując początek końca epoki komunizmu.