Trzy hektary Zalewu Solińskiego pokrywa plama gęstego oleju. Te efekt zatonięcia statku szkoleniowego. Zakończyło się właśnie usuwanie skażenia, na razie nie wiadomo w jakim stopniu ucierpi przyroda Bieszczad.
Wyciek zauważono w środę wieczorem. Policjanci z Leska dostali informację, że paliwo wyciekło z zacumowanego przy brzegu w Polańczyku statku szkoleniowego. Możliwe, że stare zbiorniki na paliwo po prostu skorodowały.
Udało się ją zneutralizować dzięki wspólnej akcji strażaków z Leska, Sanoka i kilko okolicznych miejscowości. Policja bada przyczynę wycieku i skażenia jeziora.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl