Dziennik Gazeta Prawana logo

Sześciolatki w przepełnionych klasach

16 września 2009, 18:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Brakuje miejsca dla najmłodszych uczniów
Brakuje miejsca dla najmłodszych uczniów/Inne
W tym roku po raz pierwszy polskie szkoły dostały od Ministerstwa Edukacji jasne zalecenie, że liczba dzieci w pierwszych trzech klasach nie powinna przekraczać 26. W praktyce jest jednak zupełnie inaczej: klasy pękają w szwach, a uczniowie przychodzą do szkoły na dwie zmiany.

A nauczyciel od wychowania początkowego z trudem panuje nad zdezorientowanymi dziećmi, które jeszcze kilka miesięcy temu chodziły do przedszkola.

.
”Przepełnienie źle wpływa na adaptację dzieci w szkole. Sześcio- i siedmiolatki są zagubione: mają nowe obowiązki, widzą nowe twarze. Potrzebują więc uwagi, którą trudno zaspokoić, jeżeli w klasie jest 30 osób” tłumaczy pedagog Urszula Moszczyńska. . Podkreśla, że wyrównywanie szans edukacyjnych, co zakładała wielka reforma minister Katarzyny Hall, najlepiej sprawdza się w grupach niezbyt licznych. Bo tylko wtedy nauczyciel ma dobry kontakt z uczniem, może kontrolować jego postępy w nauce czy relacje z kolegami.

. Stąd właśnie nowy zapis w rozporządzeniu wprowadzającym nową podstawę programową: . – To optymalna liczba uczniów, która umożliwia realizację programu nauczania i indywidualne podejście do ucznia – mówi rzecznik resortu edukacji Grzegorz Żurawski.

. Pytani, jak go rozwiążą, jedynie rozkładają ręce. W Szkole Podstawowej nr 2 w Kórniku rodzice ramię w ramię z dyrekcją już od czerwca walczą o podzielenie klasy pierwszej na dwie grupy. Samorząd odmawia, tłumacząc się brakiem pieniędzy. ”A ja . Zgodnie z nowymi wytycznymi kupiłam dywaniki, pufy dla dzieci i zabawki, ale nie mam gdzie ich położyć” - mówi dyrektor Wioletta Krzyżanowska.

. Zdarza się, że kończą lekcje nawet około godz. 19. Dyrektorzy są bezradni, choć przyznają, że taki rytm pracy fatalnie wpływa na uczniów. ”Po południu maluchy wolniej myślą, gorzej się koncentrują” - mówi wicedyrektor szkoły nr 112 na warszawskiej Białołęce Beata Dronszcz. W jej szkole jest aż 6 klas pierwszych i 6 zerówek!

. ”Trzeba już teraz zacząć budować nowe szkoły, szczególnie w dzielnicach, gdzie mieszka wiele młodych rodzin. Jednak nikogo nie obchodzi, co będzie za parę lat” - mówi anonimowo urzędnik wydziału oświaty w Warszawie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj