Absurdalne formalności, zmieniające się regulaminy, długie terminy, a także niski poziom merytoryczny i lakoniczność recenzji – wyliczają naukowcy. Choć zgodnie przyznają, że procedury w NCN i tak są bardziej przejrzyste niż przy wielu grantach ministerialnych. Oczekują jednak, że poziom będzie jeszcze wyższy.
– – opowiada matematyk startujący w konkursie OPUS. Nawet prawnicy Centrum przyznali mu w tym rację. Złożył więc odwołanie. Problem polega na tym, że w tym tygodniu rozpoczyna się następna edycja konkursu, a prace, które są w procedurze odwoławczej, nie mogą w niej startować. Czyli musi wybrać: albo odwołanie, albo nowy konkurs. Zdaniem jednego z naszych rozmówców w ten sposób NCN blokuje odwołania i przerzuca konsekwencje swoich błędów na naukowców ubiegających się o pieniądze.
Podobną sytuację miał doktorant historii. – – ocenia. W jego przypadku jednym z problemów było to, że już po ogłoszeniu konkursu zmieniono formularz – dodano jedną rubrykę, której on nie uwzględnił. Uważa ponadto, że formularze są zbyt długie (ok. 30 stron) i zbyt szczegółowe.
Inna osoba, której wniosek też odrzucono, nieoficjalnie usłyszała: .
Naukowcy mają też zastrzeżenia co do pracy recenzentów. – – wspomina historyk. I dodaje, że z kolei recenzent zagraniczny nie potrafił należycie ocenić dorobku badawczego publikowanego głównie w językach innych niż angielski i sprawiał wrażenie bardzo słabo zorientowanego w sprawach Europy Środkowej, której dotyczył projekt. Ponadto uchylił się od oceny kosztów projektu, zasłaniając się niezrozumieniem terminów zastosowanych w formularzu NCN.
Zdanie naukowców potwierdzają badania przeprowadzone rok temu przez samo NCN. Jedna czwarta ankietowanych zauważyła, że recenzje powinny być bardziej szczegółowe i merytoryczne, a także lepiej kontrolowane. Jedna piąta wskazała zaś, że dobór osób recenzujących powinien być bardziej merytoryczny. 22 proc. narzekało na terminy (m.in. czas oczekiwań na wyniki konkursów i dłuższy odstęp pomiędzy kolejnymi), pojawiły się też postulaty o bardziej przejrzyste procedury odwoławcze.
Dyrektor NCN prof. Andrzej Jajszczyk tłumaczy, że Centrum ulepsza procedury – stąd też pojawia się tyle zmian w regulaminach. – – rozkłada ręce. Zwraca też uwagę, że wiele postulatów się wyklucza. – – tłumaczy. A co z zarzutem o to, że nowe edycje konkursów pokrywają się z terminami rozpatrywania odwołań poprzednich edycji? –– stwierdza. Ale przyznaje, że zdarzają się słabe merytorycznie recenzje czy też takie, w których pojawiają się niegrzeczne komentarze, na przykład dotyczące płci czy wieku wnioskodawców. Takich ekspertów nie zapraszają ponownie do współpracy.