Dziennik.plOpinie

Środa, 23 maja 2012

Imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza

Pilna:Dwa pociągi zderzyły się czołowo w pobliżu stacji Warszawa Zoo. Dwie osoby są ranne

Korwin-Mikke szydzi z niepełnosprawnych dzieci

2007-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 14:03 | Komentarze: 4 | skomentuj

W środę DZIENNIK ujawnił słowa Janusza Korwin-Mikkego podczas prawyborów we Wrześni. Polityk na mityngu powiedział, że kalectwem można się... zarazić, dlatego sprzeciwia się istnieniu klas integracyjnych, gdzie dzieci niepełnosprawne uczą się razem ze zdrowymi. Korwin-Mikke powtórzył te słowa jeszcze raz - prosto w oczy niepełnosprawnej dziewczynce, która przyszła z matką na festyn we Wrześni. Dziś jego zachowanie komentują muzyk Paweł Kukiz i posłanka Katarzyna Piekarska - ludzie, którzy z niepełnosprawnością zetknęli się we własnym życiu.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Paweł Kukiz, muzyk: Korwin-Mikke powinien ponieść odpowiedzialność za swoje słowa

Wciąż trudno mi uwierzyć w to, że Janusz Korwin-Mikke mógł zachować się tak, jak podczas prawyborów we Wrześni. Miałem dotychczas tego polityka za ekstrawagancką postać, której zdarza się od czasu do czasu sformułować bardzo odkrywczą tezę. Ale po tym, co powiedział, odkrył swoje drugie - naprawdę straszne wcielenie.
Nie przypuszczałem bowiem, że Janusz Korwin-Mikke jest w stanie wmawiać ludziom z mównicy, że niepełnosprawnością można się zarażać, a potem psychopatycznie dręczyć dziewczynkę na wózku pytaniami o to, jak ćwiczy jej się na WF. Jeszcze bardziej przerażające jest to, co powiedział niepełnosprawnej dziewczynce chwilę potem - że nie puściłby wraz z nią swego dziecka do klasy integracyjnej, bo mogłoby "zarazić się" od niej kalectwem.

Nie wiem, czy ktokolwiek w dość brudnej przecież historii polskiej polityki pozwolił sobie na coś równie obrzydliwego. Gdybym był świadkiem tej sytuacji albo gdyby dotyczyła ona mojego dziecka - moja córka jest wszak po przeszczepie nerki, zaś być może Korwin-Mikke ma i na ten temat jakąś szaleńczą teorię - niemal na pewno nie umiałbym powstrzymać nerwów na wodzy i zareagowałbym bardzo impulsywnie.

I dopiero potem zastanawiałbym się nad tym, jak racjonalnie rozwiązać ten problem. Korwin-Mikke psychicznie dręczył bowiem dziecko, prócz tego publicznie wciskał ludziom ciemnotę. Zaszkodził nie tylko dziewczynce, ale i całemu społeczeństwu.

Gram często koncerty dla niepełnosprawnych, między innymi podczas akcji organizowanych przez Annę Dymną. Trudno o większą satysfakcję niż radość tych słuchaczy. Jednak nie o tym w tym momencie mowa. Otóż z tych samych doświadczeń wiem, że polskie społeczeństwo wciąż jeszcze trzeba uczyć o niepełnosprawności. Że do niektórych ludzi absurdalne wywody Korwin-Mikkego mogą naprawdę trafić. Bo skoro o zarażaniu się niepełnosprawnością mówi poważny pan, polityk we fraku i muszce, to może to prawda?

W tym kraju wielu ludzi uwierzyło na przykład Andrzejowi Lepperowi. Dlaczego więc nie mieliby uwierzyć także Korwin-Mikkemu? Nie należy lekceważyć wpływu, jaki na prostych ludzi mogą mieć słowa polityka. Za takie słowa powinno się więc ponosić odpowiedzialność. Zwłaszcza jeżeli szkodzą one w tak ostentacyjny sposób naszemu społeczeństwu.

Co więc zrobić z człowiekiem takim jak Janusz Korwin-Mikke? W pierwszym rzędzie powinno się go z pewnością skierować na badania psychiatryczne. Jego działanie było tak absurdalne, że może powinni się Korwin-Mikkem zająć po prostu lekarze. Być może polityk sam zalicza się do tak przez siebie nielubianych osób niepełnosprawnych - niewykluczone bowiem, że zachorował psychicznie. Wówczas, rzecz jasna, należy mu się troskliwa opieka i powolna integracja ze społeczeństwem, które - miejmy nadzieję - nie będzie się obawiało, że się od niego chorobą zarazi.

Wolałbym w każdym razie taką ewentualność niż wiedzę, że Janusz Korwin-Mikke wypowiadał te brednie świadomie i z rozmysłem. Że cynicznie liczył na to, że przemawia do ludzi, do których jego chore teorie mogą trafić. Jeśli tak jednak było, to Korwin-Mikke powinien po prostu stanąć przed sądem. W demokratycznym społeczeństwie mamy bowiem wolność słowa.

Ale próba siania społecznej paniki, wbrew najprostszym prawdom medycznym, nie powinna pozostać bezkarna. Podobnie jak psychiczne dręczenie dziecka. To sprawy, którymi powinien zająć się prokurator - także po to, by pokazać Polakom, że istnieją tematy, w których niedopuszczalne jest publiczne głoszenie bzdur.

Chciałbym wierzyć, że na Korwin-Mikkego spadnie w tej chwili społeczne odium. Że po ujawnieniu prawdy o prawyborach we Wrześni już nikt nigdy na niego nie zagłosuje. Ale nie jestem aż takim optymistą. Przypomina mi się gorzki wywiad ze Sławomirem Mrożkiem, który ukazał się w poniedziałkowym DZIENNIKU. Myślę, e wielki pisarz ma sporo racji w swojej ocenie naszego społeczeństwa i, że - posługując się jego retoryką - sprawa Korwin-Mikkego przypomina problem stłuczonego lusterka w samochodzie, w którym wysiadł silnik.

Dlatego sądzę, że Polacy potrzebują bardzo wyraźnego sygnału, że zachowanie Korwin-Mikkego złamało wszelkie standardy cywilizowanego społeczeństwa. Janusz Korwin-Mikke musi więc odpokutować swój skandaliczny wyskok.

Źródło: dziennik.pl
12następna »
Wypowiedzi: 4
  • ~Chess2011-04-21 16:54

    bezpodstawna nagonka na Korwina... szkoda bo Kukiz wydawał się równym gościem

  • ~VIP2011-03-04 16:38

    no i racje ma ..toż to nie socjalizm aby równać w dół...CZAS POWROTU DO ZDROWYCH ZASAD MORALNO SPOŁECZNYCH !!!

  • ~~radzi2011-02-23 09:31

    czysta propaganda. niepełnosprawnością można się zarazić? niby kiedy on to powiedział? "Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz. " widzę, że już zaczynają walczyć.

  • ~michu2010-09-27 23:36

    korwin ma w tym wzgledzie rację

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«