Baza paliwowa należała do Mariana W., ps. "Maniek", podejrzewanego o oszustwa podatkowe i powiązania z mafią paliwową. To właśnie "" jako jedyny usłyszał zarzuty w związku z zaginięciem Suszka, dotyczące pozbawienia wolności. Nie został jednak aresztowany.
Groźby i tajemniczy e-mail
, w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" mówiła, że podjęła prywatne poszukiwania brata. Wkrótce po jego zaginięciu otrzymała niepokojący e-mail, który zawierał groźby:
na wskazany adres. Głos miał elektroniczne brzmienie, jednak zwrócił się do niej per "siostra", co było zwrotem używanym tylko w bliskim gronie.
Czy to było porwanie?
mówiła "GW".
podkreślając, że jej brat jeszcze kilka dni przed zaginięciem finalizował duże transakcje nieruchomościowe i planował przyszłość.
Przeszłe groźby i ataki
Zaginięcie Suszka nie było pierwszym sygnałem zagrożenia. W 2021 roku ktoś rozbijając szyby i pozostawiając w nich siekierę.
mówiła siostra w rozmowie z "GW".
Śledztwo w martwym punkcie?
Jak mówi siostra Suszka w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", sprawą zajmuje się śląski wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej. Rodzina nie otrzymała dostępu do akt sprawy. Nicole Suszek twierdzi, że zaginiony był celem dwóch rywalizujących grup przestępczych, które mogły próbować
Nicole założyła profil , by nagłośnić sprawę. Podkreśla, że mimo gróźb nie zamierza się poddać:
- mówiła "GW".