Władze USA twierdzą, że islamiści, którzy zajęli Trypolis, ukradli 11 pasażerskich odrzutowców. Zdaniem wywiadu, samoloty, które wpadły w ręce terrorystów z grupy "Libijski Świt", mogą posłużyć do ataku, przypominającego ten z 11 września 2001 - pisze brytyjski "Daily Mail". 

Z kolei marokański ekspert wojskowy Abderrahmane Mekkaoui  twierdzi, że owszem, samoloty ukradli terroryści, jednak nie z "Libijskiego Świtu" a z "Brygady Zamaskowanych Mężczyzn", czyli z grupy, która dokonała zamachu na ambasadę USA w Benghazi, zabijając amerykańskiego ambasadora.

Sebastian Gorka, ekspert ds. walki z terroryzmem sugeruje, że celem wcale nie muszą być Stany Zjednoczone - samoloty mogą spaść na pola naftowe w Arabii Saudyjskiej, czy miasta Afryki Północnej. Islamiści mogą też wykorzystać maszyny do przewożenia grup terrorystycznych czy opanowania europejskich lotnisk.

ZOBACZ TAKŻE: Ścięcie Amerykanina. USA potwierdzają autentyczność nagrania>>>