Wiceszefowa PiS podczas konferencji w Kuleszach Kościelnych na Podlasiu przekonywała, że Polska musi na forum europejskim prezentować twarde stanowisko.

Nie możemy zgodzić się ani na szantaże, ani w imię poprawności politycznej przyjmować jakichkolwiek narzuconych nam kwot - powiedziała Beata Szydło. Jak dodała, odpowiedzialność za kwestię imigrantów spoczywa obecnie na rządzie i dlatego liczy na to, że premier Kopacz przedstawi spójne stanowisko.

Zdaniem kandydatki PiS na premiera, taka kompleksowa informacja powinna dotyczyć nie tylko zaradzenia obecnej sytuacji, ale i planów radzenia sobie z napływem imigrantów w przyszłości.

Na razie - w ocenie Beaty Szydło - rząd nie ma konkretnej oferty dla uchodźców. Wiceszefowa PiS ubolewała nad faktem, że podczas sejmowej dyskusji nie będzie można zadawać rządowi pytań w sprawie imigrantów. To, zdaniem Beaty Szydło, dowód na to, że cała sprawa jest "rozgrywana" przez Ewę Kopacz w związku z kampanią wyborczą.