Projekt uchwały w 50. rocznicę wydarzeń marcowych z 1968 r., jak wynika z druku umieszonego na stronie internetowej Senatu, datowany jest na 22 lutego.

W projekcie przypomniano, że iskrą, która wywołała te wydarzenia, była decyzja władz komunistycznych o zdjęciu z afiszów Teatru Narodowego "Dziadów" Adama Mickiewicza. A sprzeciw wobec "cenzorskich posunięć władz oraz kłamliwej propagandy wyrazili przede wszystkim młodzi Polacy, głównie – ale nie tylko – studenci".

Protest tej emocjonalnej wspólnoty pokoleniowej rozlał się po całej Polsce, a jej symbolem stał się wiec 8 marca 1968 r. na Uniwersytecie Warszawskim w obronie studentów wyrzuconych z uczelni, brutalnie spacyfikowany przez oddziały milicji i ORMO - głosi projekt uchwały.

Podkreślono, że protest młodzieży zbiegł się z czystkami w aparacie partii i administracji dokonywanymi przez grupę komunistów polskich, a skierowanymi od 1967 r. przeciwko osobom pochodzenia żydowskiego.

W wyniku nagonki antyżydowskiej, dla której wygodnym pretekstem stało się opowiedzenie się ZSRS po stronie arabskiej w wojnie z Izraelem, władze wyrzuciły z kraju w ciągu kolejnych lat blisko 20 tysięcy Polaków pochodzenia żydowskiego, w tym – wbrew propagandzie – nie tylko rzeczywistych zbrodniarzy komunistycznych z lat stalinowskich, ale całe rodziny (także współmałżonków Polaków) niemające wpływu na rządy w Polsce Ludowej - czytamy.

Wyjeżdżający z kraju zarzucali jednak antysemityzm nie narzuconym Polsce w wyniku jałtańskiej zmowy rządom komunistycznym, ale Polakom, współtworząc czarną legendę o Narodzie - podkreślono w projekcie senackiej uchwały.

Senator Żaryn podkreślił, że młodzież oraz ofiary represji antyżydowskich w partii zostali wsparci przez znaczną część środowisk inteligencji polskiej, kontestującej ekipę Gomułki za tzw. "odejście od Października ’56" oraz za dławienie kultury i wolności wypowiedzi. Dodał, że biskupi Kościoła rzymskokatolickiego wydarzenia marcowe widzieli przez pryzmat obchodów milenijnych z 1966 r. i ówczesnej modlitwy Prymasa Tysiąclecia o „nowych ludzi plemię”, "ludzi sumienia, którzy potrafiliby i chcieli żyć w prawdzie i wolności".

W pamięci Polaków Marzec '68 należy do kanonu polskich miesięcy budujących naszą drogę ku niepodległości - podkreślono w projekcie uchwały.

Mając to na uwadze, Senat RP w pierwszym rzędzie chce przypomnieć tamte trudne czasy i upamiętnić polską młodzież, która śladem poprzednich pokoleń domagała się prawa do wolności. Chce także oddać sprawiedliwość tym, którzy wstawili się za ówczesną młodzieżą, podzielając jej wrażliwość: polskiej inteligencji, szczególnie katolickiej, posłowi na Sejm PRL Jerzemu Zawieyskiemu z koła posłów "Znak" oraz Stefanowi Kisielewskiemu i Pawłowi Jasienicy. Zostali oni poddani wówczas brutalnej nagonce prasowej, bez prawa do obrony" - głosi projekt senatora Żaryna.

W proponowanym tekście zaproponowano również zapis, że Senat "w sposób szczególny przypomina i docenia postawę hierarchów Kościoła rzymskokatolickiego z prymasem kardynałem Stefanem Wyszyńskim i kardynałem Karolem Wojtyłą na czele".

Jednocześnie Senat RP przypomina, że ówczesne władze komunistyczne, uruchamiając antysemickie wiece i przymuszając Polaków do brania w nich udziału, a także wprowadzając w przestrzeń publiczną patologiczne nastroje antyżydowskie, nie reprezentowały woli Narodu, a jedynie Moskwy i jej interesy wewnątrzkomunistyczne oraz międzynarodowe - głosi projekt uchwały.

Musimy jednak przyznać, że komunistami byli także Polacy, za których dziś wypada nam przeprosić zarówno wyrzucone wówczas rodziny polskie pochodzenia żydowskiego, jak i ich potomków żyjących obecnie często w nieświadomości, komu zawdzięczają swój los. Przepraszamy!" - napisano w projekcie uchwały.

W umieszczonym na stronie internetowej Senatu porządku obrad najbliższego posiedzenia zaplanowanego w dniach 6-8 marca nie ma projektu uchwały ws. wydarzeń marcowych 1968 r.