Za przyjęciem ustawy głosowało 399 posłów, przeciw było 21, dwóch posłów wstrzymało się od głosu.

Przyjęta przez Sejm ustawa zakłada, że Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką obchodzony będzie 24 marca i będzie miał on charakter państwowy. Wybór daty 24 marca wiąże się z tym, że tego dnia 1944 r. Niemcy zamordowali w Markowej rodzinę Ulmów - Józefa i Wiktorię oraz ich dzieci oraz ukrywających się u tej rodziny Żydów.

Wcześniej Sejm przyjął m.in. poprawkę zgłoszoną przez PO, która wprowadza do preambuły ustawy słowa o "obywatelach polskich"; chodzi o uhonorowanie tych osób, które jako obywatele II Rzeczypospolitej, ale nie polskiej narodowości, ratowały Żydów. Sejm odrzucił za to poprawkę PO zakładającą, że ustawa wejdzie w życie w przyszłym roku (w ustawie zapisano, że wejdzie ona w życie z dniem następującym pod dniu ogłoszenia), a także poprawkę Nowoczesnej.

Tuż przed głosowaniem odbyło się drugie czytanie projektu ustawy. Prawo i Sprawiedliwość oraz Platforma Obywatelska opowiadały się za przyjęciem ustawy. Poseł Dariusz Piontkowski, przedstawiając stanowisko klubu PiS powiedział, że projekt ustawy "odnosi się do wspólnej historii Polaków, Żydów, Niemców i wielu innych narodów europejskich". - Ta ustawa dziś jest szczególnie potrzebna. Dziś wydaje się, że warto, abyśmy mówili otwarcie o tym jak było, o tym jak wielu Polaków zaangażowało się w ratowanie Żydów mimo tej strasznej sytuacji opresji ze strony okupanta niemieckiego - mówił Piontkowski.

Poseł PiS Piotr Babinetz, który przedstawiał projekt jako sprawozdawca, przypomniał, że wybór daty 24 marca wiąże się z tym, że tego dnia 1944 r. Niemcy zamordowali w Markowej rodzinę Ulmów - Józefa i Wiktorię oraz ich dzieci oraz ukrywających się u tej rodziny Żydów.

Poseł Rafał Grupiński, opowiadając się w imieniu klubu PO za przyjęciem ustawy, podkreślił, że należy pamiętać również o tych osobach pochodzenia żydowskiego, których nie udało się uratować. Przypomniał liczbę 1,5 mln zamordowanych dzieci żydowskich, które upamiętnione są w Instytucie Yad Vashem w Jerozolimie. - Warto zawsze o tym pamiętać przede wszystkim, a dopiero potem wymieniać liczbę Polek i Polaków, którzy z poświęceniem swojego życia i swoich bliskich ratowali Żydów. Żeby przede wszystkim pamiętać o tym, jak wielu (Żydów) nie udało nam się uratować, naszych współobywateli. To tragiczny wymiar historii - mówił Grupiński.

Podczas debaty nad treścią ustawy kluby Kukiz'15 i Nowoczesna (Nowoczesna głosowała przeciw jej przyjęciu) - zgłosiły do niej poprawki. Polskie Stronnictwo Ludowe wnosiło o przyjęcie projektu ustawy bez poprawek.

Według Joanny Scheuring-Wielgus (Nowoczesna) ustawa jest procedowana w sytuacji "gigantycznego skandalu dyplomatycznego, skandalu historycznego i moralnego; jest niczym innym jak tylko uczynieniem z tych bohaterów instrumentów bieżącej walki politycznej, prowadzonej w złe wierze". - Klub Nowoczesna nie godzi się na takie instrumentalne traktowanie naszych bohaterów narodowych. Nie godzimy się na używanie ich jako łatek przykrywających nieudolność i niemoralność władz. (...) Nie można w taki sposób banalizować heroizmu tych ludzi. Oni na to nie zasługują. To nie ta forma i nie ten czas - mówiła Scheuring-Wielgus.

Posłanka Nowoczesnej dodała, ustanowienie 24 marca Narodowym Dniem Pamięci Polaków Ratujących Żydów, to "makabryczna koincydencja – 24 marca to również Dzień Życia ustanowiony w Sejmie". Klub Nowoczesna złożył poprawkę, aby Narodowy Dniem Pamięci Polaków ratujących Żydów był obchodzony 4 grudnia – w dniu utworzenia Rady Pomocy Żydom "Żegota", jednak została ona odrzucona w trzecim czytaniu.

Zgodnie z treścią ustawy, ustanowienie Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów jest wyrazem hołdu "Polakom – bohaterom, którzy w akcie heroicznej odwagi, niebywałego męstwa, współczucia i solidarności międzyludzkiej, wierni najwyższym wartościom etycznym, nakazom chrześcijańskiego miłosierdzia oraz etosowi suwerennej Polski, Rzeczypospolitej Przyjaciół ratowali swoich żydowskich bliźnich od Zagłady zaplanowanej i realizowanej przez niemieckich okupantów".

Jak zaznaczono w uzasadnieniu, poprzez przyjęcie ustawy "suwerenna Polska, chcąc uczcić pamięć milionów ofiar Zagłady i rodaków, którzy spieszyli im na ratunek, czuje się zobowiązana do strzeżenia prawdy o tym, co zdarzyło się podczas okupacji naszego kraju przez hitlerowską III Rzeszę".

"Zagłada zgotowana Żydom przez nazistowskie Niemcy i heroizm naszych rodaków ratujących żydowskich współobywateli, stanowią bardzo ważny element historii narodu polskiego. Te tragiczne, wspólne doświadczenia łączą Polaków i Żydów. Dlatego dla naszej wspólnej polsko-żydowskiej przyszłości, opartej na braterstwie i solidarności, zasadniczą wagę ma prawda i pamięć o nich. Na dzisiejszym pokoleniu spoczywa niezwykle odpowiedzialne zadanie upowszechniania rzetelnej wiedzy o tamtych wydarzeniach i ukazywania światu zapomnianych bohaterów II wojny światowej, którzy w godzinie ostatecznej próby nie zawahali się podjąć największego ryzyka dla ocalenia bliźnich" - głosi uzasadnienie do projektu.

Ustawa trafi teraz do Senatu RP.