Opozycjoniści nieprzypadkowo organizują demonstrację właśnie 12 czerwca. Dziś Rosjanie obchodzą święto, związane z 23 rocznicą podpisania deklaracji suwerenności. W 1990 r. Rosyjska Federacyjna Socjalistyczna Republika Radziecka ogłosiła swoją niezależność od Związku Radzieckiego. Rok później odbyły się pierwsze wybory prezydenckie, które wygrał Borys Jelcyn a w grudniu 1991 r. upadł Związek Radziecki.

Opozycjoniści wychodząc dziś na ulice rosyjskich miast chcą aby władze szanowały ich konstytucyjne prawa. Krytyczne wobec rządów Władimira Putina są również międzynarodowe organizacje monitorujące przestrzeganie praw człowieka. W opinii wielu ekspertów - jeszcze nigdy w Rosji nie było aż tak źle.