Dziennik Gazeta Prawana logo

SKW finansowała oficerom studia w Collegium Humanum? Gen. Stróżyk dla DGP: Przypadków było kilkadziesiąt

6 maja 2024, 06:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gen. Jarosław Stróżyk, szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego
Gen. Jarosław Stróżyk, szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego/Agencja Wyborcza.pl
"Mam nieodparte wrażenie, że kontrakty koreańskie nie były należycie obserwowane przez SKW" - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" gen. Jarosław Stróżyk, szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Na polecenie ministra koordynatora i ministra obrony narodowej audyty są prowadzone w dwóch wymiarach - powiedział gen. Stróżyk w rozmowie z DGP. - Jeden dotyczy administracji, logistyki i ochrony informacji niejawnych, drugi dotyczy działań operacyjnych. Pierwsze impresje są takie, że SKW za mało się skupiała na kontrwywiadzie, a za dużo na roli zbliżonej do CBA. Z bliżej niejasnych dla mnie powodów uznano, że największym zagrożeniem dla sił zbrojnych są byli pułkownicy i generałowie będący w rezerwie - dodał.

Zdaniem szefa SKW, kontrakty koreańskie nie były należycie obserwowane przez SKW. W MON wicedyrektorem był człowiek wcześniej pracujący pośrednio dla firm koreańskich, co jak podkreśla Stróżyk,  "był tam ewidentny konflikt interesów". - Naszym obowiązkiem będzie zbadanie także tego przypadku - wyjaśnił. 

Jakie jeszcze wnioski płyną z audytu? - Wnioski są takie, że za mojej kadencji na pewno nie będziemy finansować funkcjonariuszom żadnych studiów MBA w Collegium Humanum. Takich przypadków było kilkadziesiąt, w tym też na szczeblu zastępcy szefa służby. Jeśli któryś z oficerów SKW przeszedł pełną ścieżkę edukacji w tej uczelni, a nie zauważył nieprawidłowości, to nie nadaje się na oficera kontrwywiadu - mówił gen. Jarosław Stróżyk. 

Służba nie zamierza też zatrudniać byłych wiceministrów obrony, jak to miało miejsce w 2018 r., ani przyjmować w trybie ekstraordynaryjnym męża najważniejszej dyrektorki z MON, tak jak to się odbyło od 19 października do 13 grudnia 2023 r. - mówił Stróżyk w rozmowie z Maciejem Miłoszem.

Jak dodał szef SKW, wiceministrowie obrony byli w służbie " nie tylko w SKW". - A tacy ludzie są absolutnie nieprzydatni do służby. To sytuacja patologiczna i inni żołnierze i żołnierki, funkcjonariusze i funkcjonariuszki to doskonale widzą. Tak samo nie będzie już awansów od szeregowego do pułkownika w kilkanaście miesięcy, jak to miało miejsce w latach 2018–2019. Taki awans powinien trwać kilkanaście lat - wyjaśnił.

Więcej na temat SKW przeczytasz w artykule pod tytułem "Wojsku i służbom potrzeba dystansu od polityki" autorstwa Macieja Miłosza w Dzienniku Gazecie Prawnej>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj