Zgoda na wypłatę Grecji ponad 7 miliardów euro jest uzależniona od reform oraz oszczędności. Tego domagają się międzynarodowi pożyczkodawcy. Ateny jednak nie chcą zgodzić się na kolejne cięcia i podwyżkę podatków. Powtórzył to minister finansów Grecji Janis Warufakis, zapewniając jednak o woli do negocjacji w sprawie reform.

Odpowiedzialność, która spoczywa na nas, Europejczykach nie pozwala na rozmowy o porażce, ale o sukcesie. Odmawiam spekulacji na temat porażki - powiedział grecki minister.

Według niego, gdyby propozycje rządu w Atenach zostały zaakceptowane, kryzys byłby zażegnany.

W związku z fiaskiem dotychczasowych rozmów w gronie ministrów finansów strefy, dyskusja na temat Grecji została przeniesiona na najwyższy poziom polityczny - przywódców państw eurolandu. Szef Rady Europejskiej Donald Tusk zdecydował o zwołaniu szczytu strefy euro na najbliższy poniedziałek.