Ta skrajnie niebezpieczna sytuacja miała miejsce w parku safari Beekse Bergen w Holandii. Na filmie zamieszczonym w sieci widać, jak zwiedzający dwa razy wysiadają z auta w pobliżu grupy gepardów.

Za pierwszym razem otwierają drzwi i bagażnik i w odległości zaledwie kilku metrów robią zdjęcia zwierzętom. Obok auta samotnie chodzi kilkuletnie dziecko.

Gdy świadkowie zdarzenia spotykają tych samych ludzi po raz drugi, widzą jak ci chodzą obok gepardów w innym miejscu. Drapieżniki podbiegają do nich, w tym do kobiety, która trzyma na rękach dziecko.

- O nie! Mój Boże! O K*****! - krzyczą mężczyźni, którzy nagrywają sytuację. W ostatniej chwili kobiecie z dzieckiem udaje się wsiąść do samochodu. Wcześniej próbuje odgonić geparda... ręką.

Sprawa została opisana przez holenderskie media, a park wydał na swoim Facebooku oświadczenie. Potępiamy ten incydent i jesteśmy zszokowani tym, co widać na nagraniach – brzmi jego treść. Park dodaje, że goście są informowani zarówno w kilku językach, jak i przy pomocy obrazków, że wysiadanie z auta oraz otwieranie okien jest zabronione.