Urodzony w Warszawie pianista zagrał w wystawianym przez Royal Shakespeare Company "Hamlecie". Jego rola nie jest może pierwszoplanowa, jednak scena, w której wystąpił, jest niewątpliwie jedną z najbardziej rozpoznawalnych na świecie. Otóż na scenie pojawia się... czaszka Polaka.

Andrzej Czajkowski urodził się w Warszawie w 1936 roku jako Robert Andrzej Krauthammer. W roku 1955 został laureatem VIII nagrody na V Konkursie Chopinowskim. Rok później wyjechał do Wielkiej Brytanii, gdzie zmarł 26 czerwca 1982. W swoim testamencie wyraził życzenie, by jego czaszka została przekazana Royal Shakespeare Company jako rekwizyt - czytamy na portalu goniec.com.

"Był zafascynowany Szekspirem. Często widziałem go na naszych przedstawieniach. Jego życzenie jest dla nas zaszczytem" - powiedział dziennikarzowi Associated Press w 1982 roku ówczesny szef Royal Shakespeare Company Terry Hands.

Na swój debiut sceniczny Czajkowski musiał czekać aż 26 lat. Jego czaszka pojawiała się w "Hamlecie" od lipca do listopada. Informacji nie ujawniano jednak aż do tej pory. Ponieważ czaszka miała mniej niż sto lat i teatr musiał prosić o pozwolenie na jej wykorzystanie.