Z przeliczenia mandatów wynika, że Prawo i Sprawiedliwość może liczyć na samodzielne rządy w parlamencie. Zarówno PiS, jak i PO notują 2-punktowe spadki notowań w porównaniu z rezultatem sprzed dwóch tygodni.

Według sondażu, do Sejmu dostałyby się jeszcze cztery inne ugrupowania. Trzecie miejsce zajmuje Zjednoczona Lewica, którą popiera 9 procent ankietowanych. Czwarte miejsce przypada partii KORWiN, która osiąga wynik 7 procent. Od poprzednich notowań obie formacje poprawiły swoje sondażowe notowania o 2 punkty procentowe.

Do parlamentu, gdyby wybory odbyły się teraz, weszłyby jeszcze PSL i Kukiz'15. Te ugrupowania popiera 6 procent badanych, czyli o 1 punkt procentowy więcej niż w badaniu zrealizowanym 30 września.

Pod progiem wyborczym znajduje się za to Nowoczesna Ryszarda Petru, na którą chce głosować 4 procent ankietowanych. To spadek o 1 punkt procentowy, który w tej sytuacji waży o być albo nie być tego ugrupowania w Sejmie. W sondażu ujęto również Partię Razem, która w tym badaniu osiąga 1 procent poparcia.

"Newsweek" publikuje również przeliczenie wyników sondażu na mandaty. Według badania, PiS ma 235 mandatów, co oznacza samodzielne rządy bez konieczności formowania koalicji. Platforma Obywatelska może liczyć na 133 mandaty, a Zjednoczona Lewica na 36. Swoich posłów do Sejmu wprowadziłyby też KORWiN (24 posłów), PSL (20 posłów) i Kukiz'15 (11 mandatów). Jeden poseł tradycyjnie reprezentowałby Mniejszość Niemiecką.

Estymator przeprowadził swoje badanie na próbie 1002 dorosłych osób w dniach 12-13 października.