Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Kilkanaście razy sparaliżował Poznań

2009-02-04 | Ostatnia aktualizacja: 20:35 | Komentarze: 0 | skomentuj

Poznańskiej policji udało się zatrzymać 47-letniego dowcipnisia, który w przeciągu dwóch lat paraliżował poznańskie instytucje 19 razy informując o podłożonej bombie. "Dobrze, że autor tych niewybrednych żartów został zatrzymany i nie będzie dłużej niepokoił mieszkańców Poznania" - powiedział DZIENNIKOWI podinspektor Andrzej Borowiak.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jak udało nam się dowiedzieć, w przeciągu dwóch lat swojej "działalności" Wojciech L. dwukrotnie utrudniał życie pracownikom urzędu miejskiego, dzwonił także do szpitali, centrów handlowych oraz szkół.

"Od początku wiedzieliśmy, że mamy do czynienia z dorosłym człowiekiem. Na szczęście jego pomysły nie stanowiły wymiernego zagrożenia, ponieważ nigdy nie znaleziono żadnych ładunków w miejscu ich rzekomego podłożenia. Los zatrzymanego zależy teraz od sądu. Jeśli zdecyduje się uwzględnić straty finansowe, które spowodowały jego głupie żarty, to mężczyzna może mieć duży problem" - poinformował podinspektor Borowiak.

Każda, nawet najbardziej nieprawdopodobna informacja o podłożeniu ładunku wybuchowego, wiąże się z ogromnymi stratami finansowymi. Ewakuacja mieszkańców, wezwanie odpowiednich służb, zmiany w ruchu drogowym, czy odcięcie gazu to straty idące w dziesiątki tysięcy złotych. Nietrudno policzyć, jakie straty w budżecie spowodowało 19 takich alarmów.

"Najważniejsze, że poczucie bezpieczeństwa zostało przywrócone" - podsumowała poznańska policja.

MAT
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «