Ponad milion Polaków, którzy mogli spodziewać się powołania do wojska, automatycznie trafi do rezerwy. Wszystko dzięki nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP. "Jest to krok ku tworzeniu armii zawodowej. Można powiedzieć, że mamy do czynienia z największym przeniesieniem do rezerwy po 1989 roku" - mówi DZIENNIKOWI podpułkownik Tomasz Mazurek z biura prasowego Wojska Polskiego.
Każdy, kto stanie od teraz przed komisją wojskową będzie przechodził proces kwalifikacji, po którym zostanie przeniesiony do rezerwy. Oznacza to, że nowelizacja ustawy w praktyce zlikwidowała pobór do armii.
Dlaczego więc nadal młodzi ludzie będą musieli stawać przed komisją wojskową? "Jest ona organem państwa, a nie samej armii, dlatego też sama jej instytucja nadal będzie konieczna" - wyjaśnia DZIENNIKOWI podpułkownik Mazurek.
Zapis ustawy dotyczy wszystkich, którzy znajdują się obecnie w zasobach poborowych, a do tej pory nie odbyli zasadniczej służby wojskowej, ani nie są w jej trakcie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|