We wtorek 2 stycznia ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego ewakuowali samotnego turystę, który utknął w rejonie Kobylarzowego Żlebu.

Jak czytamy w komunikacie ratowników, turysta nie był w stanie samodzielnie kontynuować wycieczki. Co więcej, nie był też odpowiedni wyposażony na zimowe wyjście w wyższe partie Tatr.

Reklama

Polscy turyści ewakuowani ze słowackich Tatr

We wtorek słowaccy ratownicy ewakuowali także polskich turystów, którzy utknęli w Dolinie Wielickiej. Para (48 i 49 lat) nie miała ze sobą sprzętu, który jest konieczny do uprawiania zimowej turystyki.

Polacy o pomoc poprosili telefonicznie słowackich ratowników o godzinie 12. Turyści wrócili na dół śmigłowcem - podała Polska Agencja Prasowa.

Trudne warunki w Tatrach

Polska Agencja Prasowa przypomniała też, że aktualnie w Tatrach panują trudne warunki do uprawiania turystyki. W wielu miejscach szlaki są oblodzone i bardzo śliskie.

Wzrosło też zagrożenie lawinowe do drugiego stopnia. W związku z tym osoby, które wybierają się w wyższe partie Tatr, koniecznie muszą wyposażyć się w specjalny sprzęt zimowy. Mowa m.in. o rakach, czekanie, kasku i lawinowym ABC (detektor, łopatka i sonda).