Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Durczok: Nie zadzwonię do Hanny Lis

2009-06-23 | Ostatnia aktualizacja: 01:45 | Komentarze: 0 | skomentuj
Durczok: W czasie "Wydarzeń" sprawdzam czystość stołu

Durczok: W czasie "Wydarzeń" sprawdzam czystość stołu / Inne

"Nie wiem, jak się współpracuje z Hanną Lis, ale na tym polega siła osobowości telewizyjnych, że są to często ludzie o niełatwym charakterze, niekoniecznie przytakujący przełożonym" - tak Kamil Durczok komentuje w rozmowie z DZIENNIKIEM sprawę wyrzucenia dziennikarki z TVP. I przyznaje, że nie ma zamiaru zatrudniać jej w "Faktach".

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Barbara Sowa: Dzienniki telewizyjne dramatycznie tracą widzów. Co się stało?
Kamil Durczok*: Oczekiwanie w napięciu na wieczorny dziennik, który poinformuje o wszystkim, co się wydarzyło w ciągu dnia, osłabło. Widzowie uciekają do internetu, gdzie znacznie wcześniej można wszystko przeczytać, albo do informacyjnych kanałów tematycznych.

Uciekają głównie młodzi widzowie. Jak się przed tym bronicie?
Rzeczywiście ucieka najmłodsze pokolenie. To ludzie, którzy ze względu na brak obowiązków zawodowych czy rodzinnych mają inne sposoby spędzania wolnego czasu i telewizja nie jest ich podstawowym źródłem informacji i rozrywki. Żaden z szefów serwisów informacyjnych nie zdradzi, jaką chce ich zatrzymać. Ale zastanawiamy się nad tym zagadnieniem od dawna. I robimy wszystko, by o 19 ściągnąć przed ekrany jak najwięcej ludzi, używając wszystkich możliwych środków.

To dlatego reporter "Faktów" reklamuje główne tematy serwisu w "Dzień Dobry TVN"? Nie lepiej byłoby ścigać się na newsy?
Dziś trzeba wpaść na trop wielkiej afery, żeby wystrzelić coś, co w telewizyjnym żargonie nazywamy exclusivem. Szanse na utrzymanie newsa nawet przez godzinę są obecnie niewielkie. Dlatego główne dzienniki skupiają się bardziej na objaśnianiu świata, idą w stronę publicystyki. Dziś pytanie brzmi nie co pokazywać, ale w jaki sposób to robić. Forma zaczyna decydować w dużo większym stopniu o tym czy coś jest oglądane. Gdy trzy dzienniki skupiają się wokół tych samych treści, to decydujące jest atrakcyjne opakowanie. Poszukuje się więc lekkich haczyków, na których holuje się widza przez dwadzieścia parę minut programu do końca.

Materiał w "Faktach" o rozwodzie Madonny czy o szczupłych kobietach z dużym biustem, które maja problem z kupnem stanika są takimi haczykami?
Materiał o kobietach z dużym biustem powstawał przy okazji kampanii społecznej środowisk, które podnosiły, że to ważny temat dla dużej liczby kobiet. Podajemy różne informacje, także śmieszne, albo ciekawe choc nie zawsze baaardzo ważne. Ale na miły Bóg z tego też składa się świat dookoła nas. Jak idziemy ulicą to nie spotykamy wyłącznie samych mądrych profesorów, widzimy też clownów. "Fakty" to codzienne 26 minut życia, a życie jest pełne nie tylko powagi, ale też śmiechu, ironii czy groteski.

rozmawiała: Barbara Sowa
Źródło: dziennik.pl
1234następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «