Kopiujesz książki? Pozwą cię!
Rozpoczyna się batalia o prawa autorskie. Najpotężniejsi wydawcy książek naukowych wypowiadają wojnę punktom ksero, które masowo kopiują książki i sprzedają je studentom. Wydawnictwa będą się domagać wysokich odszkodowań.
- Ściąganie mp3 z internetu legalne
- Pozew o prawa autorskie za... miliard dolarów
- Nielegalne programy i pliki na Politechnice Śląskiej
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Największe domy wydawnicze: Wydawnictwo Naukowe PWN, LexisNexis, C.H. Beck, Scholar, Wolters Kluwers, Universitas, powołały grupę pod nazwą „Grupa Walcząca o Przestrzeganie Prawa na Uczelniach” i szukają przykładów takiego łamania prawa.
– W najbardziej spektakularnych przypadkach chcemy wytoczyć pokazowe pozwy takim piratom. Mamy nadzieję, że to ich odstraszy – zapowiada Andrzej Nowakowski, prezes stowarzyszenia Polska Książka, w ramach którego działa grupa.
Z nielegalnym masowym kopiowaniem książek wydawcy walczą od lat i od lat przegrywają batalię. Według szacunków branży rocznie kserowanych jest blisko 5 mln stron publikacji naukowych i specjalistycznych. To według badań przeprowadzanych przez stowarzyszenie autorów Kopipol blisko 90 procent wszystkich kserowanych w Polsce materiałów.
– To powoduje naprawdę ogromne straty na naszym rynku – narzeka Krystyna Wieczorkiewicz z wydawnictwa PWN. Opowiada o akcjach „Ksero to zero” i „Mniej niż ksero”, które polegały na obniżeniu cen podręczników, tak by przekonać studentów, że bardziej opłaca się kupić oryginały niż płacić na za kopie.
– Owszem sprzedaż trochę wzrosła, ale wciąż w punktach ksero zalegają tysiące naukowych, masowo powielanych naszych publikacji – opowiada Wieczorkiewicz.




























~beny22010-08-12 21:54
A po trzecie, jest jak zwykle. Jak na górze idą łapówy żeby były obowiązkowe takie a takie pozycje i w takiej cenie to jest OK, a jak ktoś kseruje to jest złodziejem. Tak naprawdę największymi złodziejami są ci decydenci u góry którzy mając prawo za sobą dyktują ludziom warunki. Wolny rynek w temacie książek to moim zdaniem fikcja. Dlatego popieram wszystkie działania prowadzące do uwolnienia się z tego.
~beny2010-08-12 21:40
Mogą nam skoczyć. Po pierwsze co to za stwierdzenie "że gdyby zmniejszyła się skala kopiowania, to ceny książek mogłyby spaść, bo sprzedawałoby się ich więcej" Gdyby książki nie były tak drogie, proceder by się tak masowo nie rozwinął. Chcieli się nachapać to teraz mają problem. W szkołach średnich i gimnazjach zakulisowo doprowadzili do sytuacji że co roku są inne książki, co nauczyciel to inny wybór podręczników. Kuriozum. Więc nie ma co się dziwić że ludzie kopiują. A po drugie, kserując wykonuję prace na zlecenie i nie mam obowiązku sprawdzać, pytać i dociekać czy osoba zlecająca mi pracę ma prawa autorskie do danej publikacji.
~misiu2010-08-12 06:43
To za co przy zakupie kopiarki czy skanera płacimy dodatkowy podatek, niby na firmy co tracą na kopiowani? Uważam, że takie opłaty upoważniają każdego do kopiowania na własne potrzeby. Niech nie wciskają kitu bo jeszcze chcą tym podatkiem obłożyć aparaty cyfrowe.
~iss2010-08-11 10:19
Tytuł artykułu jest oczywiście kłamliwy. Za kopiowanie nic nie grozi ani właścicielowi ksera, ani osobie zlecającej kserowanie. Karane jest sprzedawanie wykonanych wcześniej kopii.
Mogę dać do skserowania 30-tomową encyklopedię w całości i jest to legalne w ramach dozwolonego użytku. Właściciel ksera płaci za to procent od przychodu, procent w cenie maszyny i procent w cenie papieru.
Co innego jak właściciel punktu sam z własnej inicjatywy wykonuje kserokopie książek i oferuje je potem na sprzedaż. Technicznie różnicy prawie nie ma, ale pierwszy czyn jest legalny, a drugi nie.
~Marksista2010-08-10 20:37
Uważam, że benzyna jest też za droga dla studentów, więc chyba można ją bezkarnie kraść? A w ogóle każdy, kto zarabia więcej niż 2000 zl/miesiac powinien resztę oddać studentom, którzy, gdy już zostaną lekarzami, autorami itp. będą stali na staży 5. przykazania ;-)
~kojak2010-08-10 15:08
gdyby ceny książek mogły spaść, to zmniejszyła się skala kopiowania :P
---
http://lubimyczytac.pl - Twoja internetowa biblioteczka
~piotrek2010-08-10 10:42
Nie kopiuje. Sciagam z internetu. Jak wszystko. Filmy, muzyke, czy wiecie, ze w filmie Salt razem z Angelina Jolie gra Daniel Olbrychski? Wszystkiego bym sie spodziewal ale nie takiej pary aktorow.
~student2010-08-10 08:35
kupujesz skaner , drukarkę i bindownicę łączny koszt to ok 1000 zł. Koszt druku to kilka, kilkanaście groszy czyli ksiązka 250 stron kosztuje cię ok 25 zł i pieprzysz te wydawnictwa co za każdą książkę chcą od ciebie ok 100 zeta. Zasada jest prosta książkę tanią kupi każdy student , książkę drogą co piąty.
~Armold2010-08-10 08:17
"dziwi się Nowakowski i zapewnia, że gdyby zmniejszyła się skala kopiowania, to ceny
książek mogłyby spaść, bo sprzedawałoby się ich więcej."
To może niech jaśnie państwo najpierw obniżą ceny książek a nie pozbawiają ludzi dostępu do wiedzy.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!