Dziennik Gazeta Prawana logo

Kopiujesz książki? Pozwą cię!

10 sierpnia 2010, 06:41
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Okrągła, 70 rocznica poczciwej kserokopiarki
Okrągła, 70 rocznica poczciwej kserokopiarki/Inne
Rozpoczyna się batalia o prawa autorskie. Najpotężniejsi wydawcy książek naukowych wypowiadają wojnę punktom ksero, które masowo kopiują książki i sprzedają je studentom. Wydawnictwa będą się domagać wysokich odszkodowań.

Największe domy wydawnicze: Wydawnictwo Naukowe PWN, LexisNexis, C.H. Beck, Scholar, Wolters Kluwers, Universitas, powołały grupę pod nazwą „Grupa Walcząca o Przestrzeganie Prawa na Uczelniach” i szukają przykładów takiego łamania prawa.

– W najbardziej spektakularnych przypadkach chcemy wytoczyć pokazowe pozwy takim piratom. Mamy nadzieję, że to ich odstraszy – zapowiada Andrzej Nowakowski, prezes stowarzyszenia Polska Książka, w ramach którego działa grupa. 

Z nielegalnym masowym kopiowaniem książek wydawcy walczą od lat i od lat przegrywają batalię. Według szacunków branży rocznie kserowanych jest blisko 5 mln stron publikacji naukowych i specjalistycznych. To według badań przeprowadzanych przez stowarzyszenie autorów Kopipol blisko 90 procent wszystkich kserowanych w Polsce materiałów.

– To powoduje naprawdę ogromne straty na naszym rynku – narzeka Krystyna Wieczorkiewicz z wydawnictwa PWN. Opowiada o akcjach „Ksero to zero” i „Mniej niż ksero”, które polegały na obniżeniu cen podręczników, tak by przekonać studentów, że bardziej opłaca się kupić oryginały niż płacić na za kopie.
– Owszem sprzedaż trochę wzrosła, ale wciąż w punktach ksero zalegają tysiące naukowych, masowo powielanych naszych publikacji – opowiada Wieczorkiewicz.

Martwe prawo 

Wydawcy próbują też walczyć z tym piractwem z pomocą policji. Po sygnałach od Kopipolu w maju tego roku funkcjonariusze z Rzeszowa skontrolowali pięć punktów ksero. Wszędzie znaleźli skany książek i podręczników, a do tego ponad 400 gotowych do sprzedaży kopii z oryginałów książek i podręczników. Były to głównie kodeksy prawa pracy, karnego, cywilnego, europejskiego, spadkowego i handlowego.

Zbindowane, sprzedawane średnio za 15 – 30 zł, gdy za oryginał trzeba zapłacić czasem nawet cztery razy więcej. Właścicielom postawiono zarzuty naruszenia przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, za co grozi do pięciu lat więzienia, dwóm pracownikom do dwóch lat pozbawienia wolności. – Piratów jednak nie odstraszają konsekwencje prawne, bo te są groźne tylko na papierze – uważa Nowakowski. – W praktyce piractwo książkowe sądy uznają za czyn o znikomej szkodliwości społecznej. Nie znam ani jednej sprawy, która skończyłaby się karą więzienia lub wysoką grzywną – zapewnia.

Pozwem w pirata 

A straty z masowego kserowania książek według wydawców coraz bardziej rosną. W branży mówi się, że już kilkanaście mniejszych wydawnictw stanęło na progu bankructwa.

– I dlatego postanowiliśmy rozprawić się z tym procederem – zarzeka się Nowakowski. „Grupa Walcząca o Przestrzeganie Prawa na Uczelniach” zaczęła od wysłania listu do wszystkich rektorów, by zainteresowali się nielegalnym masowym kopiowaniem książek na terenie ich uczelni.

– Dostaliśmy odpowiedź tylko z jednego uniwersytetu, więc postanowiliśmy wytoczyć cięższe działa. Wynajęliśmy kancelarię prawną i szykujemy się do pozywania piratów. Przy pozwie cywilnym sąd nie będzie mógł orzec niskiej szkodliwości społecznej. Kiedy właściciele punktów ksero usłyszą o ostrych karach, to może zrozumieją, że łamią prawo – dodaje Nowakowski.

Uczelnie bronią się jednak, że nie mają wpływu na prywatne firmy. – Zarówno właściciele punktów ksero, jak i studenci to dorośli ludzie i sami odpowiadają za to, czy przestrzegają prawa – zarzeka się Anna Korzekwa, rzeczniczka prasowa Uniwersytetu Warszawskiego.
Wydawców nie przekonują też tłumaczenia, że książki są za drogie dla studentów i dlatego kopiują. – Czy jak coś jest drogie, to można to kraść – dziwi się Nowakowski i zapewnia, że gdyby zmniejszyła się skala kopiowania, to ceny książek mogłyby spaść, bo sprzedawałoby się ich więcej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj