Śledztwo dotyczy świdnickiego oddziału InPostu, który obsługuje zarówno sąd, jak i prokuraturę. Śledczy ustalają, czy przesyłki zostały skradzione, czy wciąż nie zostały dostarczone. Zweryfikowanie wszystkiego potrwa wiele tygodni.

Przeszukano już siedzibę InPostu, jednak niczego nie znaleziono. Zaginęły nie tylko powiadomienia o rozprawach, ale też paczki z sądowymi aktami. Podobne problemy są także z placówką w Brzegu Dolnym.