Ruszy proces w sprawie mafii węglowej

Tomasz Szymborski | 2007-12-07 00:13 | Aktualizacja: 18:00

Akt oskarżenia w sprawie mafii węglowej trafi do sądu w przyszłym tygodniu - dowiedział się DZIENNIK. Prokuratura postawiła zarzuty kilkunastu osobom, między innymi byłym prezesom spółek węglowych i dyrektorom kopalni. Ale to nie koniec śledztwa.




Zarzuty usłyszeli m.in. Wiesław Karoń, Zbigniew Baranowski oraz Bogdan Gorgol, Jerzy Harasimowicz, a także były poseł AWS Henryk Dyrda i Jacek Wilanowski, wspólnik w interesach Barbary Kmiecik, znanej na Śląsku jako "Alexis". Według śledczych prezesi mieli przyjmować łapówki od Kmiecik w zamian za pomoc w handlu węglem. "Podejrzanym zostały postawione zarzuty korupcji: przyjmowania, przekazywania i pośredniczenia we wręczaniu łapówek" - mówi Marta Zawada-Dybek z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Postawienie zarzutów w śledztwie, które trwa od 2003 roku, było możliwe dzięki zeznaniom Barbary Kmiecik. Śląska "Alexis" przez lata przyjaźniła się z Barbarą Blidą, byłą posłanką SLD. To właśnie jej zeznania doprowadziły do tragedii w domu Blidów, którą ma zbadać sejmowa komisja śledcza. W kwietniu podczas zatrzymywania przez funkcjonariuszy ABW była posłanka SLD popełniła samobójstwo, strzelając do siebie z rewolweru.

Szykowany akt oskarżenia kończy tylko część wątków śledztwa w sprawie mafii węglowej. Kilka tygodni temu śledczy z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach przesłuchali Maksymiliana Klanka, byłego szefa Kompanii Węglowej, oraz kilka innych osób z jej kierownictwa. "Potwierdzam, że takie czynności się odbyły. Przesłuchania miały związek z nieprawidłowościami przy ubezpieczaniu majątku kopalni należących do Kompanii" - lakonicznie informuje Michał Szułczyński, rzecznik gliwickiej prokuratury. Także CBA od kilku miesięcy bada przetargi w Kompanii Węglowej oraz kopalni "Budryk" w Ornontowicach. "Tymczasem na Śląsku bez zmian. Interesy na pograniczu prawa w branży dalej są robione, ale ostrożniej i na większą skalę" - mówi informator DZIENNIKA.

W nielegalne interesy w branży węglowej zamieszane są osoby, które wysoko stoją w górniczej hierarchii: rodziny i członkowie kierownictwa kopalni oraz spółek węglowych. Dlatego prokuratorzy mówią o "mafii". Mechanizm węglowych przekrętów nie jest wyrafinowany, ale wymaga znajomości branży i dobrych układów. Do najprostszych należy np. sprzedaż gorszego węgla jako lepszego. Różnica w cenie pomnożona przez dziesiątki tysięcy ton daje krociowe zyski. Aferzyści handlują też długami kopalni i zarabiają na ustawionych przetargach na dostawę sprzętu.






zdjęcie autora

Autorem tekstu jest

Tomasz Szymborski

Źródło: dziennik.pl
Wypowiedzi: 1
  • ~znajomy2012-09-13 10:28

    Szanowny Panie Szymborski - dlaczego pisze Pan nieprawde -gdyby zadal Pan sobie choc odrobine trudu i sprawdzil rzetelnosc informacji z dziennika pl-nie przepisujac bezmyslnie to powinien Pan wiedziec, ze Bogdanowi Gorgol nie postawiono zarzutow i nie wystepuje on w jakimkolwiek procesie w tzw mafii weglowej.Gdzie jest rzetelnosc i poszanowanie drugiego czlowieka-czy takiego dziennikarstwa Pana uczono.Brak slow aby opisac Panska i kolesiow z dziennika NIEKOMPETENCE-ciekawe czy stac was na normalne,ludzkie przeprosiny


Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Prognoza pogody i program TV