Po wybuchu wojny w Ukrainie na sportowców z Rosji zostały nałożone sankcje. Zostali oni wykluczeni z międzynarodowej rywalizacji. Nieliczni startowali pod neutralną flagą. To się jednak od jakiegoś czasu zmienia. MKOl wydał wytyczne, by dopuszczać Rosjan do rywalizacji.
Rosjanki zagrożenie dla stosunków międzynarodowych
Nie wszyscy jednak stosują się do zaleceń Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Jednym z tych krajów jest Holandia. Tamtejsze władze odmówiły wydania wiz trzem rosyjskim gimnastyczkom.
Z tego powodu złota medalistka olimpijska, Angelina Mielnikowa i jej dwie reprezentacyjne koleżanki Wiktoria Listunowa i Anna Kałmykowa nie będą mogły wystartować w mistrzostwach świata, które 17 października rozpoczną się w Rotterdamie. Rosjanie twierdzą, że odmowę uzasadniono tym, że co najmniej jedno z państw strefy Schengen uznało zawodniczki za zagrożenie dla stosunków międzynarodowych.
Rosyjska gimnastyczka rozpłakała się w internecie
Z rozgoryczeniem na decyzję holenderskich władz zareagowała Mielnikowa. Mistrzyni olimpijska opublikowała w internecie nagranie. Na filmie zapłakana skarżyła się na niesprawiedliwe i nieludzkie traktowanie.
Chce mi się płakać. Czułam, że tak się stanie, bo coś wewnątrz mi to podpowiadało. W takiej sytuacji zaczyna odzywać się poczucie własnej godności. Kiedy traktują cię w taki sposób, sama przestajesz chcieć tam jechać. Bo jaki to ma sens? To po prostu jakieś nieludzkie traktowanie. Tym bardziej że oficjalnie zakwalifikowałyśmy się poprzez mistrzostwa Europy. To nie jest tak, że wpraszamy się na te zawody. Mamy oficjalną kwalifikację, na którą same zapracowałyśmy. Chciałabym, żeby wszystko odbywało się uczciwie i sprawiedliwie, żeby nas szanowano - powiedziała Rosjanka.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
