Rosjanie wykluczeni po wybuchu wojny
Po rozpoczęciu zbrojnej agresji na Ukrainę w 2022 roku rosyjscy sportowcy zostali wykluczeni ze sportowej rywalizacji. Światowe areny zamknęły się przed nimi.
Jednak po czterech latach od wybuchu wojny sytuacja zaczęła się zmieniać. Podjęta 7 lipca przez MKOl decyzja o tymczasowym zniesieniu zawieszenia Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego (RKO) to kolejny krok na drodze do powrotu reprezentantów tego kraju do światowej rywalizacji.
Nadzieje Rosjan zostały rozwiane
Coraz więcej federacji sportowych luzuje sankcje i powoli dopuszcza Rosjan do startów. Rodacy Putina liczyli, że kolejną dyscypliną, która ponownie stanie się dla nich dostępna będzie biathlon.
Międzynarodowej Unii Biathlonu, na której czele stoi Olle Dahlin miała ponownie rozpatrzyć powrót Rosjan do międzynarodowej rywalizacji. Ostatecznie nic z tego nie wyszło. Rosyjski dziennikarz, Dmitrij Guberniew przekazał złe informacje dla swoich rodaków.
Bliski współpracownik Putina rozwiał nadzieje Rosjan. Na łamach mediów poinformował, że Międzynarodowa Unia Biathlonu nie pochyli się nad sprawą, bo sport przegrał z rusofobią.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
