Reakcja Polski ws. Nord Stream
Reakcja rosyjskiego prezydenta odnosi się do komentarza szefa polskiego rządu po zatrzymaniu w Chorwacji obywatela Ukrainy, poszukiwanego na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) w związku z wysadzeniem gazociągu na dnie Bałtyku. Władimir Putin stwierdził w rozmowie z portalem Wiesti, że motywy stojące za obecnym stanowiskiem władz w Warszawie są dla niego w pełni zrozumiałe i opierają się na prostych przesłankach.
Polski premier jednoznacznie ocenił próbę ścigania obywatela Ukrainy oskarżanego o udział w zniszczeniu infrastruktury przesyłowej:
Niemcy nie powinni ścigać tych, którzy w sytuacji, kiedy ich kraj został napadnięty, podejmują takie czy inne działania - powiedział w czwartek premier Donald Tusk, pytany o zatrzymanie w Chorwacji obywatela Ukrainy.
Odpowiedź Putina na słowa Tuska
W niedzielnym wywiadzie prezydent Rosji odniósł się do postawy prezentowanej przez szefa polskiego rządu, przypisując jej podłoże materialne.
Znam pana Tuska od dawna, za czasów przygotowań do budowy Nord Stream 2, jak i w trakcie samej budowy. Wtedy pan Tusk również był premierem i motywy stojące za stanowiskiem obecnego rządu polskiego są dla mnie jasne. Motywy są bardzo proste - ekonomiczna wygoda - powiedział Putin portalowi Wiesti.
Szef polskiego rządu powtórzył, że Polska od początku przestrzegała partnerów europejskich przed konsekwencjami uzależnienia się od dostaw rosyjskiego surowca i starała się powstrzymać realizację tej inwestycji. Wskazał również, po czyjej stronie leży odpowiedzialność za błędy z przeszłości. Ja tu zdania nie zmienię i uważam, że wstydzić powinni się ci, którzy wybudowali ten gazociąg, a nie ci, którzy go unieruchomili - powiedział Tusk.
Szef polskiego rządu podsumował, że dawne ostrzeżenia Warszawy dotyczące ryzyka energetycznego były ignorowane przez stronę niemiecką, która zmieniła swoje podejście dopiero po czasie.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
