Dziennik.pl logo

Ukraińcy protestują w Kijowie. Tego domagają się demonstranci

26 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ukraińcy protestują w Kijowie. Tego domagają się demonstranci
Ukraińcy protestują w Kijowie. Tego domagają się demonstranci/Shutterstock
Kilkaset osób zebrało się w sobotę przed budynkiem Kijowskiej Miejskiej Administracji Państwowej. Protestujący żądali dymisji mera stolicy Ukrainy Witalija Kliczki. Skandowane jest hasło "Kijów bez Kliczki!". Na początku tygodnia pracę byłego mistrza świata w boksie skrytykował Wołodymyr Zełenski. Prezydent Ukrainy zarzucił władzom miejskim nieprzygotowanie Kijowa do zimy.

Uczestnicy sobotniej demonstracji trzymają kartonowe transparenty z napisami: „Kliczko składaj dymisję”, „Szklane przystanki nie ochronią przed rakietami i dronami”, „Już czas”, „Kijów nie jest gotowy nawet na jesień”, „Do kogo dzwonić, gdy mer kradnie pieniądze”, „Ruscy atakują, a wy dobijacie”, „Mamy dość”.

Protestujący zarzucają ekipie Kliczki korupcję

Protestujący skandują hasła: „Dymisja”, „Kijów bez Kliczki!” i „Kliczko, twój czas minął”. "Przez 12 lat Kliczko miał odpowiednie uprawnienia i środki. Powinien ponieść odpowiedzialność polityczną i odejść ze stanowiska” - napisali organizatorzy protestu w oświadczeniu opublikowanym dzień wcześniej.

W dokumencie wskazano na wieloletnie, systemowe problemy w zarządzaniu miastem. Zdaniem uczestników protestu należą do nich nieprzygotowanie Kijowa na wyzwania związane z wojną, w tym brak mobilnych i stacjonarnych schronów, brak alternatywnego zasilania systemów dostarczających wodę i ciepło oraz kanalizacji, a także nieudolne działania w zakresie usuwania skutków zniszczeń i pomocy poszkodowanym.

Organizatorzy zarzucają również ekipie mera korupcję, sprzyjanie interesom deweloperów, brak decyzji w sprawie ochrony cennej zabudowy historycznej, degradację systemu transportu publicznego oraz ignorowanie petycji i opinii mieszkańców.

„Strategie populistyczne tworzy się bez zamiaru ich realizacji, decyzje są odkładane latami, a odpowiedzialność stale przerzucana na innych. Podział kompetencji między władze miejskie a administracje dzielnicowe nie usprawiedliwia braku rezultatów” - napisano.

Protestujący oczekują dymisji mera Kijowa

Zdaniem organizatorów protestu mer może sam zrezygnować ze stanowiska, stracić je w wyniku wyroku sądu lub wyborów, przekazać swoje uprawnienia administracji wojskowej albo dobrowolnie wstąpić do wojska.

- Dwanaście i pół roku rządów Witalija Kliczki zapisało się w pamięci grabieżą gruntów, niszczeniem dziedzictwa kulturowego i całych parków, takich jak ekopark Osokorki, niszczony przez budowlaną mafię, której główną twarzą jest Witalij Kliczko – powiedział podczas protestu ukraiński weteran wojenny Ołeh Symoroz.

Zdaniem weterana ważne jest obecnie zwrócenie uwagi na brak mobilnych schronów w stolicy oraz na potrzebę wspierania armii.

Aktywiści uczestniczący w proteście oświadczyli, że środki miejskie przeznaczane na kanał telewizyjny Kyjiw24, należący do Kliczki, można przekazać na budowę mobilnych schronów w stolicy. W Kijowie zainstalowano dotąd tylko jeden mobilny schron uliczny, z którego można skorzystać podczas alarmu lotniczego w razie rosyjskiego ostrzału.

Kliczko odrzucił oskarżenia Zełenskiego

We wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że w niemal całej Ukrainie przygotowania do zimy są bardziej zaawansowane niż w Kijowie. Rozpoczęto konsultacje w sprawie pilnych działań w zakresie bezpieczeństwa i zarządzania, które mają poprawić sytuację – dodał prezydent.

Kliczko odrzucił wówczas oskarżenie dotyczące zaniedbań w przygotowaniach stolicy do sezonu grzewczego. Stwierdził, że jest to próba władz zmierzająca do zniszczenia samorządu lokalnego.

Od początku jesieni infrastruktura transportowa Kijowa była wielokrotnie praktycznie unieruchamiana w wyniku rosyjskich ataków. W szczególności 8 października w Kijowie przestało działać metro z powodu spadku napięcia.

Na początku miesiąca mer przekazał, że Kijów znalazł się w ciężkiej sytuacji z powodu wzmożonych ataków rosyjskich. Mieszkańcom, którzy mają przyjaciół lub krewnych poza stolicą, Kliczko zalecił rozważenie tymczasowej przeprowadzki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUkraińcy protestują w Kijowie. Tego domagają się demonstranci »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj