Tusk ostrzegł przed powieleniem w Polsce scenariusza brexitu, wskazując na negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Jak podkreślił, konsekwencje takiego scenariusza byłyby poważne dla bezpieczeństwa i gospodarki kraju. Wybory za rok, te w 2027, będą wstępem do referendum: czy Polska pozostaje w Unii Europejskiej, czy z niej wychodzi - podkreślił premier.
Polska jednym z liderów Unii Europejskiej
Jak podkreślił Tusk, stawka jest wysoka i absolutnie fundamentalna, kiedy chodzi o polskie bezpieczeństwo, UE, wolności i prawa obywatelskie. Wtedy, kiedy oni będą mieli władzę, a władzę będą mieli wyłącznie razem, bo są osobno za słabi, to zwolennicy wyjścia z Unii Europejskiej, partie prorosyjskie, politycy jawnie prorosyjscy, zyskają przewagę. Zyskają moc sprawczą i na pewno nie zawahają się, aby rozpocząć ten proces wychodzenia z UE - powiedział szef rządu.
Zdaniem premiera, proces ten może zacząć się w taki właśnie sposób jaki "niedawno ogłosił Jarosław Kaczyński". Że będziemy renegocjować, że rozpoczniemy jakieś twarde rozmowy i że będą to rozmowy na temat warunków wyjścia Polski z Unii Europejskiej - zauważył Tusk. Tak się zaczyna katastrofa - oświadczył.
Jak podkreślił, wybory parlamentarne w 2027 r. będą właśnie o tym. Między innymi o tym, czy Polska będzie częścią Unii Europejskiej, a jest dzisiaj jednym z liderów Unii Europejskiej. Czy znowu wtrącą nas w otchłań samotności i ryzyk, o których nie muszę dzisiaj mówić, bo wszyscy widzimy, co się dzieje na wschód od polskiej granicy - powiedział szef rządu.
Musimy być razem. W związku z tym właściwie wszystkie spory powinny być unieważnione wtedy, kiedy stawką jest polskie bezpieczeństwo, Unia Europejska, wolności i prawa obywatelskie - zaznaczył premier. Jak podkreślił, "ta stawka jest wysoka i absolutnie fundamentalna".
Polska krajem absolutnego sukcesu
Tusk wymienił również gospodarcze korzyści wynikające z członkostwa Polski w UE. Jak mówił, od 2004 r. polska gospodarka urosła nominalnie trzykrotnie, a eksport do Europy zwiększył się dwunastokrotnie. Zaznaczył, że Polska uzyskała z unijnego budżetu netto ponad 160 mld euro. I to wszystko zainwestowaliśmy we wszystkie dziedziny życia w Polsce właściwie, dzięki czemu dzisiaj Polska uchodzi za kraj absolutnego sukcesu - zauważył szef rządu.
Wskazał również na znaczenie członkostwa w UE dla bezpieczeństwa Polski, nawiązując do wojny Rosji z Ukrainą. Ocenił, że "dla Moskwy ewentualne wyjście Polski z Unii Europejskiej byłoby jednym z największych prezentów".
Słowa Kaczyńskiego premier skomentował również wcześnie, pisząc na platformie X, że "Jarosław Kaczyński ogłosił, iż Polska powinna zacząć rokowania o warunkach wyjścia z Unii Europejskiej". O taką między innymi stawkę toczy się dziś w Polsce walka - podkreślił.
Kaczyński mówi, że Tusk kłamie
"Tusk jak zwykle kłamie" - odpowiedział później na wpis premiera Kaczyński. Dodał, że "Unia Europejska jest potrzebna, ale wymaga gruntownej reformy".
W środę w Krynicy prezes PiS Jarosław Kaczyński wśród możliwych "metod" wprowadzenia zmian w UE wymienił m.in.: oddziaływanie na opinię publiczną, nowy traktat z opóźnionym okresem wejścia w życie czy metodę "twardą i ryzykowną". Dodał w tym kontekście, że "w końcowych przepisach Traktatu o Unii Europejskiej, a później także i w tych o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, są przepisy mówiące o tym, na jakich zasadach państwo może wyjść z UE". To wszystko zaczyna się od rokowań i po prostu zacząć te rokowania. Twarda metoda, ryzykowna, ale jest naprawdę tak źle, tak bardzo źle, że warto zastosować i taką metodę, jeśli by te inne nie dały rezultatu - powiedział lider PiS.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
