Dziennik Gazeta Prawana logo

"Piloci zlekceważyli wszystkie ostrzeżenia"

26 maja 2010, 07:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Edmund Klich, polski akredytowany przy Międzypaństwowej Komisji Lotniczej badającej przyczyny katastrofy Tu-154, używa coraz mocniejszych słów. Ekspert nie ma wątpliwości, że to piloci podjęli zbyt duże ryzyko i rozbili tupolewa. "Zlekceważyli wszystkie ostrzeżenia" - podkreśla.

"Piloci zlekceważyli wszystkie ostrzeżenia wysyłane przez automatykę samolotu i podjęli nadmierne ryzyko. Dlaczego? Tak są wyszkoleni" - mówi Edmund Klich "Rzeczpospolitej". "Mam siwe włosy, podejmuję ryzyko i biorę je na siebie. Uważam, że społeczeństwo powinno być informowane" - dodaje dobitnie.

Na smoleńskim lotnisku nie było systemu naprowadzania samolotów ILS, dlatego kiedy piloci, w gęstej mgle, na wysokości stu metrów nie zobaczyli ziemi, powinni zrezygnować z lądowania. Tymczasem Edmund Klich ujawnia, że na zapisach z czarnych skrzynek słychać odczytywanie wysokości: "90 metrów, 80 metrów...".

Polski eskpert podkreśla, że przyrządy na pewno nie zmyliły załogi prezydenckiego samolotu. "Jednak nie reagowali na sygnały o tym, że są zbyt nisko. Nawet na ostrzeżenie: <przed tobą ziemia>" - dodaje Edmund Klich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj