Dziennik Gazeta Prawana logo

"To nie była tylko wina pilotów"

26 maja 2010, 22:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jestem zażenowany słowami Edmunda Klicha, który sugeruje, że wyłączną winę za katastrofę pod Smoleńskiem ponoszą piloci - stwierdził w TVN24 mec. Rafał Rogalski, pełnomocnik m.in. rodziny Kaczyńskich. Zdradził, że Prokuratura Wojskowa ma materiały, które wskazują na współwinnych po stronie rosyjskiej.

Zdaniem mec. Rogalskiego, materiały te zna także Edmund Klich. A wynikać ma z nich, że jakaś część winy za katastrofę ma spoczywać na srtonie rosyjskiej, a w szczególności na osobach odpowiedzialnych za przekazywanie załodze samolotu m.in. informacji o warunkach na lotnisku.

Pełnomocnik rodziny Kaczyński, Gosiewski, Putrów i Natalli-Świat zdradził, że informacje te mają wkrótce zostać ujawnione przez Prokuraturę Wojskową. Tłumaczył, że on sam nie może nic więcej powiedzieć.

Z drugiej strony zapewniał, że jest zadowolony z pracy polskiej prokuratury. "Ale polskie śledztwo, jeżeli nie będzie miało dostępu do materiałów rosyjskich, to utknie. Do tej pory bardzo mało materiałów zostało przekazanych i to jest bardzo niepokojące" - przekonywał mec. Rogalski.

Jego słowa sceptycznie przyjął były pilot wojskowy Michał Fiszer. "Wierzyć mi się nie chce, żeby Edmund Klich kłamał. Opieramy się na tym, co mówi, a z tego wynika, że wina pilotów jest. W takich sytuacjach jakąś winę ponosi także nawigator. W takich warunkach lotnisko powinno być zamknięte. Wielu ludzi zawiniło" - mówił.

>>> Czytaj także: Piloci lądowali. "To niemal samobójstwo"

Edmund Klich stwierdził w radiowej "Trójce", że piloci tupolewa świadomie zeszli na wysokość 20 metrów. Według niego załoga posługiwała się radiowysokościomierzem, mierzącym faktyczną odległość od ziemi, a nie wysokościomierzem barometrycznym. Klich zastrzegł, że nie wie, na ile załoga zdawała sobie sprawę z pofałdowania terenu przed lotniskiem.

Sytuację, w której piloci nie wiedzieli, gdzie dokładnie znajduje się pas, ale zdecydowali się zejść tak nisko, Fiszer określił jako "niemal samobójstwo". Zdaniem Klicha błąd był związany z brakiem szkoleń postępowania w sytuacjach awaryjnych na symulatorze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj