Jak dowiedział się "PB", system Polski antydron opiera się na sieci sensorów akustycznych montowanych na latarniach ulicznych, z których są one zarazem zasilane. Zebrane dane dźwiękowe trafiają poprzez sieć komórkową do Platformy Internetu Rzeczy Asseco. Tam algorytmy sztucznej inteligencji analizują hałas, klasyfikują obiekt, określają jego położenie oraz wyznaczają trajektorię lotu w przestrzeni powietrznej. Użytkownik systemu może śledzić ruch drona, symulować jego dalszą trasę oraz otrzymywać automatyczne alerty o naruszeniu zdefiniowanych stref bezpieczeństwa.
Zastosowanie militarne i cywilne
Technologia ma zastosowanie militarne i cywilne. W miastach system pozwala na wykrywanie nielegalnych wyścigów samochodowych, strzałów, zgromadzeń lub niezgłoszonych demonstracji na podstawie analizy natężenia głosu i przekroczenia norm hałasu. Narzędzie służy także do ogólnego pomiaru zanieczyszczenia akustycznego i automatycznego powiadamiania służb ratunkowych lub porządkowych - czytamy w "PB".
Trudny do wykrycia
Rozwiązanie cechuje prosty montaż i minimalne zużycie energii. Sensory można umieszczać na kolejnych latarniach w poszczególnych częściach kraju. System można również rozbudowywać dzięki integracji z dodatkowymi czujnikami np. służącymi do detekcji termicznej, zwiększając jego skuteczność w każdych warunkach.
System ma charakter pasywny, co oznacza, że nie emituje sygnałów, jest trudny do wykrycia i odporny na zakłócenia. Polski Antydron eliminuje pojedyncze punkty awarii, co zapewnia ciągłość działania nawet w przypadku częściowego uszkodzenia infrastruktury.