Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukraina zaczyna wygrywać z Rosją. "Wygląda to na punkt zwrotny w tej wojnie"

1 czerwca 2026, 10:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rosja nie poprzestanie na prowokacjach? Szef MON wprost mówi o możliwej agresji na państwo NATO
Ukraina zaczyna wygrywać. Ekspert mówi o punkcie zwrotnym w wojnie/Shutterstock
Rosja ponosi na wojnie z Ukrainą olbrzymie straty. Jedyną szansą na ich uzupełnienie byłaby przymusowa mobilizacja. Jednak Putin się jej boi - informuje "Newsweek". Zdaniem ekspertów Putin traci siłę, a nawet można mówić o puncie zwrotnym w wojnie.

Od lutego 2022 r. zginęło lub zostało rannych aż 1,4 mln rosyjskich żołnierzy. To liczba największa od czasów II wojny światowej. W dodatku Rosja traci prawie dwóch żołnierzy na każdego rannego.

Rosjanie nie ratują rannych

Statystyki stały się dla Rosji wybitnie niekorzystne, ponieważ nawet 80 proc. strat jest obecnie powodowanych przez drony typu first-person view (FPV) - podaje "Newsweek" Utrudniają one próby wyniesienia rannych z pola bitwy, co sprawia, że obecnie żołnierze Putina nie podejmują nawet prób ratowania swoich. Po prostu zostawiają rannych na polu bitwy - twierdzi cytowany przez "Newsweek" Seth Jones, starszy analityk wojskowy w Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie.

W tym roku to Ukraina, a nie Rosja, zdobyła więcej ziemi. W ciągu najbliższych czterech lub pięciu miesięcy Putin może już nie być w stanie negocjować z pozycji siły - powiedział w rozmowie z CNN Kaupo Rosin, szef estońskiej Służby Wywiadu Zagranicznego.

Putin boi się powszechnej mobilizacji

Jego zdaniem, gdyby Rosja chciała zdynamizować swoją kampanię i zdobyć pozostałą część Donbasu musi się zdecydować na przymusową mobilizację. Jednak to bardzo ryzykowny ruch dla Putina. Mogłaby spotkać się z powszechnym niezadowoleniem i doprowadzić do ucieczki wielu młodych Rosjan z kraju.

"Putin traci swoją magię. Władza pozostaje w jego rękach, ale jej urok blednie. Ujawnia się też jego prawdziwe oblicze. Ludzie coraz częściej dostrzegają pod jego workowatym garniturem starego człowieka o chudych nogach i zanikających mięśniach" - uważa analityk polityczny Alexander Baunow z Carnegie Russia Eurasia Center.

"Wygląda to na punkt zwrotny w tej wojnie"

Masowa produkcja dronów pozwala Kijowowi prowadzić wojnę z wykorzystaniem dronów dalekiego zasięgu oraz utrzymywać "strefę śmierci" wzdłuż linii frontu. Rosyjskie siły lądowe z trudem posuwają się naprzód pod ciągłym zagrożeniem ze strony ukraińskich dronów. Ogólnie rzecz biorąc, wygląda to na punkt zwrotny w tej wojnie. Jeśli Rosjanie nadal nie będą mieli nic do pokazania, nie zdziwiłbym się, gdyby w niektórych miejscach sytuacja zaczęła się załamywać - powiedział sir Lawrence Freedman, z King’s College London, jeden z najwybitniejszych teoretyków wojny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj