: W ciągu kilkunastu godzin od tej tragedii, towarzysząc premierowi i Naczelnemu Prokuratorowi Wojskowemu, byłem na miejscu katastrofy. Odbyło się tam spotkanie z
udziałem polskich i rosyjskich prokuratorów oraz ekspertów, w którym uczestniczyłem. Przyjęliśmy na nim, że zabezpieczone na miejscu katastrofy czarne skrzynki będą odplombowywane, a
następnie odsłuchiwane wyłącznie w obecności polskich przedstawicieli. Tak też się stało. W ciągu kilku dni po katastrofie skierowałem - popierając w tym zakresie wnioski Prokuratora
Generalnego - pisma do Ministra Sprawiedliwości Federacji Rosyjskiej Aleksandra Konowałowa z prośbą o przekazanie polskim prokuratorom rejestratorów głosu i parametrów lotu, a także zapisów
z czarnych skrzynek. Jako Minister Sprawiedliwości skorzystałem ze wszystkich możliwych ścieżek, rozmawiając też o sprawie z rosyjskim Ministrem Sprawiedliwości.
Procedury są rzeczywiście skomplikowane. Brakuje im szybkiej ścieżki. Przetłumaczyliśmy rosyjskie przepisy kodeksu postępowania karnego mówiące o ustanawianiu strony w śledztwie, by
ułatwić rodzinom tragicznie zmarłych uznanie za pokrzywdzonych. Przygotowaliśmy komplet dokumentów wraz z gotowymi wnioskami, z których mogą skorzystać. Wiem, że niektórzy już to zrobili.
Dokumenty te przekazałem Ministerstwu Spraw Zagranicznych, które udziela pomocy konsularnej obywatelom polskim na terenie Rosji. Analizując tę sytuację, wraz z rosyjskim ministrem
sprawiedliwości, zaczęliśmy rozmawiać o pogłębieniu współpracy prawnej między Polską a Rosją, co zaowocowało jego przyjazdem w nadchodzącym tygodniu z dwudniową wizytą do Polski. To
pierwsza taka wizyta od piętnastu lat! Zresztą w ogóle pierwsze oficjalne rozmowy na tym szczeblu od połowy lat 90. Będą także konkrety. W trakcie tej wizyty, w miejscu symbolicznym, mieście
czterech kultur - w Łodzi - podpiszemy memorandum o współpracy prawnej naszych resortów. Jest to już zatwierdzone.
czytaj dalej >>>
Memorandum to tylko wstęp, bez którego jednak dalsze kroki nie byłyby możliwe. Wysłaliśmy już Rosjanom projekty dwóch umów. Jedną o ułatwieniu współpracy w sprawach karnych, a drugą o
uproszczeniu spraw cywilnych. Pierwsza mówi o uzupełnieniu i ułatwieniu stosowania europejskich konwencji o pomocy prawnej w sprawach karnych. W tym dokumencie zapisaliśmy m.in. możliwość
powoływania polsko-rosyjskich zespołów śledczych i przesłuchań na odległość. Dzięki temu w przyszłości będziemy mogli prowadzić wspólne śledztwa prokuratorskie bez wysyłania
wniosków o pomoc prawną. Chcemy także, by polscy prokuratorzy mogli brać udział w czynnościach rosyjskich prokuratorów z wykorzystaniem wideokonferencji tak, by polscy prokuratorzy nie musieli
ze wszystkimi sprawami podróżować do Rosji. Z takich rozwiązań korzystamy we współpracy z innymi krajami europejskimi.
Gdyby ta umowa byłaby podpisana kiedykolwiek przed 10 kwietnia, to takie rozwiązanie byłoby możliwe.
Drugim porozumieniem, które wysłaliśmy Rosjanom jest dokument o decentralizacji obrotu prawnego w sprawach cywilnych. Dzięki niemu uprościmy postępowania sądowe w sprawach cywilnych, co jest
szczególnie ważne dla polskiego biznesu. Wiem jak istotny jest to problem we współpracy gospodarczej przede wszystkim z Obwodem Kalingradzkim. Aktualnie wszystkie wnioski z sądów trafiają
najpierw do rosyjskiego Ministerstwa Sprawiedliwości w Moskwie, które wniosek rozpatruje i dopiero potem przesyła go do właściwego sądu. W konsekwencji przedsiębiorcy mają często trudności
w dochodzeniu swoich praw na skutek przewlekłości procedury. Proponowane zmiany umożliwią bezpośrednie przekazywanie wniosków np. o doręczenie dokumentów lub przekazanie dowodów do
właściwych miejscowo rosyjskich sądów. Dotyczy to także - o czym musimy pamiętać - spraw rodzinnych, w tym alimentacyjnych.