Zakopane nie dla Rosjan
Polska od czasu wybuchu wojny w Ukrainie praktycznie nie dopuszcza rosyjskich sportowców na swoim terytorium. Obywatele kraju rządzonego przez Władimira Putina nie dostają polskich wiz, a bez nich nie mają szans na przekroczenie naszej granicy.
Ostatnio z tego powodu w zawodach Pucharu Świata w Zakopanem udziału nie mogli wziąć rosyjscy skoczkowie narciarscy. W przypadku kajakarzy sytuacja ma się zmienić. Tak przynajmniej twierdzą Rosjanie.
W Rosji decyzję przyjęto z zadowoleniem
Agencja informacyjna TASS poinformowała, że rosyjscy sportowcy dostali pozwolenie od Międzynarodowej Federacji Kajakarskiej (ICF) starty pod neutralną flagą na sierpniowych mistrzostwach świata, które odbędą się w sierpniu w Poznaniu. Według TASS organizatorzy już wysłali do Moskwy pisemne potwierdzenie zgody na udział rosyjskich sportowców.
Decyzję ICF z wielkim zadowoleniem przyjęto na Kremlu. To słuszna decyzja ze strony polskiej i przyjmujemy ją z zadowoleniem. Jako federacja, jesteśmy zobowiązani do zapewnienia naszym zawodnikom wsparcia wizowego i zapewnienia im bezpieczeństwa. Teraz najważniejsze jest, aby pisemne gwarancje Polski zostały spełnione, czyli aby rosyjscy wioślarze otrzymali wizy na czas, aby nie było problemów z zakwaterowaniem zawodników i aby wszystko przebiegło bez zakłóceń podczas zawodów - powiedział w wywiadzie dla "VseProSport" zastępca przewodniczącego Komisji Kultury Fizycznej i Sportu Dumy Panstwowej, Dmitrij Swiszczew.
Polska strona gasi entuzjazm Rosjan
Radość przedstawiciela rosyjskich władz jednak wydaje się przedwczesna. Nie dostaliśmy jeszcze żadnej takiej informacji, nie było takiego zapytania - odpowiedział Polski Związek Kajakowy w komentarzu dla serwisu "WP SportoweFakty".
Mistrzostwach świata w kajakarstwie odbędą się w dniach 26-30 sierpnia. Rywalizacja toczyć się będzie na Torze Regatowym "Malta" w Poznaniu.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.