Sześć miejsc dla Rosji, cztery dla Białorusi
Sportowcy z Rosji i Białorusi uczestniczyli w igrzyskach olimpijskich i paralimpijskich w Paryżu w 2024 roku pod neutralną flagą. Podobnie jest w trwającej we Włoszech zimowej olimpiadzie. Na zbliżającej się paraolimpiadzie sytuacja ulegnie zmianie. Reprezentanci z krajów rządzonych przez Putina i Łukaszenkę będą mogli startować pod swoimi flagami narodowymi.
Rosyjskiemu Komitetowi Paralimpijskiemu przyznano łącznie sześć miejsc... Białoruskiemu przyznano cztery miejsca - oświadczył IPC. Przedstawiciel IPC Craig Spence wyjaśnił, że ci sportowcy będą traktowani jak zawodnicy z „każdego innego kraju”.
Rosjanie i Białorusini wykluczeni od inwazji na Ukrainę
Już we wrześniu ubiegłego roku w Seulu Międzynarodowy Komitet Paralimpijski podjął decyzję o zniesieniu częściowego zawieszenia Rosji i Białorusi, obowiązującego od czasu inwazji na Ukrainę, oraz o przywróceniu obu komitetom narodowym statusu pełnoprawnych członków organizacji.
Prezydent FIFA dał nadzieję Putinowi i jego rodakom
Rosja liczy też na powrót do międzynarodowych rozgrywek piłkarskich. Prezydent FIFA, Gianni Infantino ostatnimi swoimi wypowiedziami dał Putinowi i jego rodakom nadzieję. Szwajcar, którego podobno łączą bliskie relacje z Putinem ostatnio stwierdził, że sankcje nałożone na Rosję trzeba znieść i pozwolić jej na powrót do międzynarodowych rozgrywek piłkarskich.
Z tym poglądem nie zgadza się jednak szef UEFA. Aleksander Ceferin jasno dał do zrozumienia, że Europejska Unia Piłkarska nie dopuści Rosjan do żadnych rozgrywek, do czasu aż zakończy się wojna w Ukrainie.
Powstała lista wrogów i przyjaciół Rosji
Rosjanie zbadali sprawę i policzyli "szable" w Europie. Tamtejsze media opublikowały listy "wrogów" i "przyjaciół". Według nich przeciwko powrotowi rodaków Putina do międzynarodowych rozgrywek piłkarskich są: Ukraina, Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Francja, Niemcy, Holandia, Dania, Belgia, Anglia, Szkocja, Irlandia i Islandia.
Natomiast za z niesieniem sankcji na Rosję opowiadają się: Bułgaria, Serbia, Bośnia i Hercegowina, Grecja, Węgry i Kazachstan. Jednoznacznego stanowiska w tej sprawie nie zajęły Norwegia, Finlandia, Hiszpania, Włochy, Szwajcaria czy Chorwacja.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.