Berlińska gazeta przypomniała, że na MSC w zeszłym roku Vance powiedział, że największe zagrożenie dla Europy nie pochodzi z Rosji ani Chin, lecz "z wewnątrz". Skrytykował też niskie wydatki obronne państw europejskich oraz "odejście od wspólnych wartości".
Dziennik: Niemcy się obudziły
Zdaniem "Tagesspiegla" od tego czasu "Niemcy się obudziły" – rząd kanclerza Friedricha Merza potroił wydatki na obronność, wznowił dyskusję o przywróceniu poboru do wojska i rozsyła formularze poborowe do młodych osób.
Wynik wojny w Ukrainie kluczowy
Gazeta oceniła, że także inne państwa Europy stopniowo dojrzewają do wzięcia większej odpowiedzialności za przetrwanie Ukrainy. Robią to "z konieczności, ponieważ (prezydent USA) Donald Trump nie chce już udzielać pomocy sojusznikom", w przeciwieństwie do swojego poprzednika Joe Bidena. W Niemczech rośnie też świadomość, że wynik wojny w Ukrainie będzie miał kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa kraju i całej Europy – dodano.
Trzy wyzwania dla Europy
Europa stoi jednocześnie przed trzema wyzwaniami: zapewnieniem Ukrainie niezbędnego uzbrojenia, a zwłaszcza systemów obrony powietrznej, wzmocnieniem własnych sił zbrojnych w celu odstraszania Rosji oraz utrzymaniem relacji sojuszniczych z USA, mimo że w erze Trumpa jest to trudniejsze – wyliczył "Tagesspiegel".
W ocenie dziennika na tegorocznej konferencji w Monachium ponownie będą dominować skargi, że Niemcy i Europa nie są w stanie samodzielnie się bronić, a wsparcie Stanów Zjednoczonych pod rządami Trumpa jest wątpliwe. "Nadzieję budzi fakt, że na czele delegacji USA będzie sekretarz stanu Marco Rubio, a Vance prawdopodobnie nie przyjedzie" – podkreślono.
Tegoroczna Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa odbędzie się w dniach 13–15 lutego w hotelu Bayerischer Hof. Spodziewanych jest ponad 60 szefów państw i rządów oraz blisko 100 ministrów spraw zagranicznych i obrony. Polskie władze w Bawarii reprezentować będzie m.in. szef MSZ Radosław Sikorski.