Przewodniczący EPL jest przekonany, że Unia Europejska wymaga radykalnej reformy, "aby przeżyć, musi się odnowić, potrzebuje nowego impulsu" – pisze "Sueddeutsche Zeitung".
Weber: Powołajmy prezydenta Europy
Niemiecki polityk, który od 2022 roku kieruje europejską partią zrzeszającą ugrupowania chadeckie, ludowe i konserwatywno-liberalne krajów Unii Europejskiej, w niedawnym wywiadzie dla tygodnika "Der Spiegel" opowiedział się za likwidacją stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej i przekazania jego kompetencji szefowi Komisji Europejskiej. W ten sposób powstałby nowy urząd "prezydenta Europy".
Weber chciałby ponadto, zmieniając traktaty, umożliwić chętnym państwom ściślejszą współpracę w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa. W tej grupie państw nie obowiązywałaby zasada jednomyślności. W przypadku osiągnięcia pokoju w Ukrainie wspólne europejskie siły pokojowe powinny kontrolować jego przestrzeganie. W przyszłości te siły mogłyby stać się zalążkiem europejskiej armii – uważa szef EPL.
Niemcy: Unia może się przez to rozpaść
Jak pisze korespondent "SZ" w Brukseli Josef Kelnberger, nawet politycy z politycznej rodziny Webera zarzucają mu marzycielstwo. Ostrzegają, że domaganie się większej władzy dla Brukseli może zwiększyć poparcie dla partii prawicowych. Jeżeli w przyszłym roku wybory w Polsce i Francji wygra prawica, UE może się rozpaść – czytamy w SZ".
W ocenie Kelnbergera wizja Europy propagowana przez Webera nie jest popularna. Krytycy obawiają się, że proces pogłębionej integracji doprowadzi w końcu do powstania "Stanów Zjednoczonych Europy", czego "nikt nie chce".
Niemcy: Spór między Merzem a Weberem
Zamiast silniejszej integracji wokół centrum w Brukseli większość państw preferuje współpracę między rządami narodowymi. "Nie jest tajemnicą, że to stanowisko podzielała Angela Merkel, a obecnie jego zwolennikiem jest Friedrich Merz" – pisze dziennikarz "SZ" podkreślając, że w tej kwestii między Merzem a Weberem nie ma zgody.
Weber jest przeciwnikiem polityki zagranicznej prowadzonej w zależności od tematu przez zmieniające się grupy państw. W przypadku Ukrainy jest to format E3 z udziałem Niemiec, Francji i Wielkiej Brytaniią. Pozostałe rządy są informowane post factum lub wcale, co wywołuje krytykę i prowadzi do niesnasek. UE musi mówić jednym głosem, aby być słyszaną– twierdzi Weber.
Spór między Weberem a Merzem dotyczy przede wszystkim sposobu zorganizowania europejskiej obrony. Weber uważa, że powinna powstać struktura dowódcza UE, Merz jest natomiast zwolennikiem działania państw narodowych. Narodowy egoizm zyskuje na sile, ale nam potrzebny jest europejski patriotyzm – uważa Manfred Weber.