Prawda o śmierci często jest za drzwiami prosektorium - uważa Dawid Góra, autor książki "Prosektorium. Tajemnice polskich medyków sądowych", który w tym odcinku Dziennika Kryminalnego ujawnia tajemnice zakładów medycyny sądowej i obala mity, które krążą na ten temat.
Jak wygląda praca medyka sądowego?
Kiedy kończy się życie, przychodzą oni. Medycy sądowi, bo o nich mowa, mają konkretne zadanie. Określają przyczynę zgonu. To dzięki nim okazuje się, że śmierć "ze starości" jest tak naprawdę brutalnym zabójstwem.
Dziś wiem, że nawet jeden mały błąd medyka sądowego może sprawić, że konkretna sprawa czy konkretny sprawca właściwie nie zostanie wykryty- mówi Dawid Góra. To są fachowcy, którzy są niedoceniani nie tylko ze względu na brak popularności tego zawodu, ale także ze względu na ich wynagrodzenie, bo ono też nie jest tak wysokie jak innych specjalistów lekarzy. A przecież oni też są po medycynie i później po specjalizacji z medycyny sądowej - mówi gość Dziennika Kryminalnego.
Mity o pracy w prosektorium
Ile zarabiają medycy sądowi? Ile sekcji dziennie są w stanie zrobić? W tym odcinku Dziennika Kryminalnego obalamy mity na temat pracy w prosektorium. Czy tylko to, że w prosektoriach potwornie śmierdzi, jest nieprawdą? Czy ci, którzy wykonują sekcje, rzeczywiście potrafią jeść kanapki podczas swojej pracy? Jak wygląda sekcja zwłok krok po kroku?
Czy da się ustalić dokładną godzinę śmierci?
Czy da się ustalić dokładną godzinę śmierci ofiary? Jakie sekcje dla rozmówców Dawida Góry były najtrudniejsze? Które zapamiętali i do dziś nie potrafią przejść obok nich obojętnie? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w tym odcinku Dziennika Kryminalnego.