Tusk: Polacy są źli

Od wczoraj Polacy są smutni i źli. Polska jest w szoku. Byliśmy przygotowani na tę ewentualność. Coraz więcej sygnałów wskazywało, że z niezrozumiałych do tej pory względów prezydent zdecyduje się na zawetowanie programu, który chcieliśmy wspólnie z prezydentem otworzyć. 27 rocznica wejścia Polski do NATO to był świetny moment - powiedział premier Donald Tusk.

Reklama

Dzisiaj padają bardzo ostre słowa. Ludzie w Polsce zastanawiają się, czy to jest zdrada, czy to jest działanie lobbystów, brak zdrowego rozsądku. Ja nie będę zastanawiał się, jakie są prawdziwe powody negatywnego działania prezydenta. Jedno musi być pewne: brak podpisu jest poważnym utrudnieniem dla wszystkich, którzy przygotowywali wielki program Polski zbrojnej i bezpiecznej - powiedział premier.

"Historia oceni decyzję prezydenta"

Skupiłem się na tym, żeby jak najszybciej dać Polsce i prezydentowi właściwą, rządową odpowiedź na brak podpisu. Historia oceni decyzję prezydenta w sposób dramatycznie zły dla niego - kontynuował szef rządu.

Premier dodał, że to Polska w maju 2024 r. zwróciła się do całej Unii Europejskiej o uruchomienie programu obronnego dla całej wspólnoty. Każdego dnia jeździliśmy po stolicach europejskich i tłumaczyliśmy, że Europa musi wziąć na siebie ciężar finansowania bezpieczeństwa - przypomniał.

Premier powiedział, że z programu SAFE miały korzystać polskie firmy, a część środków miała zostać przeznaczona na inwestycje w infrastrukturę.

Reklama

"Tylko w rosyjskich gazetach jest pełne zrozumienie dla weta prezydenta"

Nie ma w tym przypadku, że dzisiaj wszędzie w Europie zastanawiają się, co się stało, jak to możliwe. Tylko w rosyjskich gazetach jest pełne zrozumienie dla weta prezydenta - stwierdził Donald Tusk.

Nasza odpowiedź ma charakter konstruktywny. Dlatego za chwilę rozpoczniemy posiedzenie rządu, na którym przyjmiemy uchwałę, na podstawie której zrealizujemy program Polska Zbrojna. Będzie trudniej, będzie czasami wolniej - skomentował premier.