Otrzymałem szczegółowy raport dotyczący ataku na rurociąg Przyjaźń i jego stanu. Na podstawie zdjęć satelitarnych i dostępnych nam informacji operacyjnych jasne jest, że rurociąg jest sprawny. Ustaliliśmy też, że (rosyjski) atak nie uszkodził bezpośrednio ropociągu, dlatego nie ma żadnych technicznych przeszkód, by wznowić jego pracę - ogłosił węgierski premier.

Orban: Upublicznię zdjęcia satelitarne

Dodał, że "upubliczni zdjęcia satelitarne, żeby każdy mógł je zobaczyć".

Reklama

Ponownie wzywam prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, by przywrócił pracę rurociągu, aby zakończyć ten spór. Apeluję też o wpuszczenie (na Ukrainę – PAP) inspektorów z Węgier i Słowacji. Utrzymamy decyzje podjęte w odpowiedzi na wstrzymanie transportu ropy, dopóki Ukraina go nie przywróci – zaznaczył Orban.

Orban: To, co robi Zełenski, to zwykły szantaż

Reklama

To, co robi prezydent Zełenski, to zwykły szantaż wobec Węgier, ale się nie poddamy i przełamiemy tę blokadę – zakończył premier Węgier.

Szijjarto: To akt agresji wobec Węgier

Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto oskarżył w poniedziałek Zełenskiego o przeprowadzenie "aktu agresji" wobec Węgier.

W jego ocenie "decyzja o zablokowaniu dostaw ropy na Węgry została podjęta w Monachium przez oś Bruksela-Berlin-Kijów, by pomóc opozycyjnej partii TISZA w utworzeniu przyjaznego Ukrainie rządu na Węgrzech”. Wybory parlamentarne odbędą się w tym kraju 12 kwietnia. Większość niezależnych sondaży daje Tiszy od kilku do kilkunastu procent przewagi nad rządzącym Fideszem Orbana.

Rurociąg Przyjaźń został uszkodzony pod koniec stycznia w wyniku rosyjskiego ataku. Kijów zapewnia, że jest remontowany, jednak Budapeszt z Bratysławą utrzymują, że ukraińskie władze celowo wstrzymują przywrócenie transportu rosyjskiej ropy.

W reakcji na wstrzymanie dostaw Węgry i Słowacja uwolniły swoje strategiczne rezerwy ropy i wstrzymały dostarczanie oleju napędowego na Ukrainę. Ponadto władze w Bratysławie zawiesiły dostawy energii elektrycznej na Ukrainę, a Węgry zagroziły podjęciem podobnej decyzji. Rząd w Budapeszcie zapowiedział też, że do czasu wznowienia transportu ropy będzie blokować 20. pakiet sankcji UE wobec Rosji oraz unijną pożyczkę dla Kijowa o wartości 90 mld euro.