Dziennik Gazeta Prawana logo

Kradzież kart Przewoźnika. Nikt nic nie wie

6 czerwca 2010, 19:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ktoś wyczyścił konto ofiary spod Smoleńska
Ktoś wyczyścił konto ofiary spod Smoleńska/Inne
Rzecznik rządu Paweł Graś jest przekonany, że Rosjanie zatrzymali czterech milicjantów w związku z kradzieżą kart kredytowych Andrzeja Przewoźnika. Rosyjska milicja zaprzecza. ABW z kolei mówi, że zatrzymani to żołnierze. A polscy śledczy o niczym nie wiedzą.

"Dostaliśmy informację, że ujęto czterech sprawców tej kradzieży i że są to żołnierze jednostek zabezpieczających miejsce katastrofy polskiego samolotu pod Smoleńskiem" - mówi rzeczniczka ABW Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska. Dodaje że Agencja tuż po tragedii otrzymała informację o tym, że ktoś korzysta z kart zmarłego tragicznie sekretarza generalnego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. "Zawiadomiliśmy o tym polską prokuraturę oraz Rosjan" - dodała.

Wcześniej rzecznik rządu Paweł Graś mówił, że zatrzymani to funkcjonariusze rosyjskiej grupy antyterrorystycznej OMON. Według niego, to oni bezpośrednio po katastrofie okradli konto Andrzeja Przewoźnika. Graś dodał, że sprawcy czekają już w areszcie na proces i wyrok.

Urząd Spraw Wewnętrznych w Smoleńsku w niedzielę zaprzeczył, jakoby funkcjonariusze smoleńskiego OMON-u, oddziału specjalnego milicji, po katastrofie polskiego Tu-154M okradli konto Andrzeja Przewoźnika, posługując się jego kartami kredytowymi.

Wygląda zatem na to, że Paweł Graś popełnił błąd.

Rzeczniczka warszawskiej prokuratury okręgowej Monika Lewandowska mówi, że warszawska prokuratura od 14 maja prowadzi śledztwo w sprawie kradzieży kart kredytowych i ograbienia zwłok Andrzeja Przewoźnika, który zginął w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem. Prokuratura na razie nie ma informacji o zatrzymaniu sprawców tego czynu. "Dotychczas nie dotarła do nas informacja, że w tej sprawie został ktoś zatrzymany" - powiedziała.

Polska prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie na podstawie materiałów wyłączonych przez prokuraturę wojskową ze śledztwa dotyczącego katastrofy pod Smoleńskiem. Wynikało z nich, że skradziono dwie karty kredytowe Przewoźnika, a z jednej z nich wypłacono ok. 6 tys. zł już 2 - 3 godziny po katastrofie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj