"Cieszymy się, że cały Kościół powszechny w ten sposób akcentuje i przyjmuje jako własną postawę nauczanie oraz wzór życia Sługi Bożego Jana Pawła II. Jest to na dzisiejsze czasy odpowiedź, jak należy żyć, dana konkretnym ludziom. Postawiony konkretny wzorzec, który sprawdził się w ostatnich latach, na naszych oczach. To jest papież naszego życia. Punkt odniesienia dla naszego myślenia, działania, naszej postawy chrześcijańskiej.

Reklama

Tym bardziej piękna i symboliczna będzie data beatyfikacji. Ten papież ma kilka tytułów, z którymi wchodzi do historii Kościoła. Jego wielki autorytet zbudowany był na jego świętości, pracowitości, całkowitemu oddaniu ludziom, Kościołowi i światu, ale był to też człowiek szczególnej pobożności - papież maryjny, papież największej liczby świętych, których za swego życia kanonizował i beatyfikował, a do których grona wchodzi teraz, ale jednocześnie papież Miłosierdzia Bożego (...).

Był to wybitny filozof, teolog, wybitny duszpasterz i poeta, a więc bardzo wszechstronny człowiek. Kamienie węgielne jego duszpasterstwa i jego pontyfikatu to jest docenienie laikatu, roli świeckich w Kościele, to obrona i promocja rodziny, troska o zdrową kulturę i obrona życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Każda z tych dziedzin znalazła w jego decyzjach odpowiedź w formie powołanej rady albo organizmu w strukturach Kościoła. To jest niezwykle bogata osobowość i niezwykle bogaty pontyfikat.

Mówiąc pokornie, bo nie wolno nigdy wpadać w zadufanie zauważmy, że ten człowiek wyrósł z Kościoła polskiego, który jednak miał coś do zaoferowania Kościołowi na świecie. Skoro taki papież wyszedł z tego Kościoła i temu światu potrafi służyć, to (...) ta szkoła eklezjalna i duszpasterska w Polsce chyba nie jest taka zła, zwłaszcza że ubogacona tysiącletnią kulturą narodu, a także różnorodnymi doświadczeniami i cierpieniem narodu. Narodu niejednokrotnie upokarzanego i męczeńskiego, a jednocześnie pielęgnującego swoją godność i wierność Kościołowi, tradycjom europejskim i tradycji chrześcijańskiej".