Płonie trafiony pociskiem statek handlowy
Do ataku na frachtowiec doszło w odległości 25 mil morskich od emiratu Ras al-Chajma w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. UKMTO przekazała, że badany jest zakres szkód i zapewniła, że wszyscy członkowie załogi są bezpieczni.
Po rozpoczęciu wojny między USA i Izraelem a Iranem 28 lutego, władze w Teheranie powiadomiły, że zakazują statkom przepływania przez cieśninę Ormuz, którą transportowana jest m.in. ropa naftowa i gaz z Zatoki Perskiej do Europy.
Policja użyje broni wobec protestujących
Szef irańskiej policji Ahmad-Reza Radan ostrzegł we wtorek, że policja użyje broni wobec każdego, kto wyjdzie na ulice, aby protestować.
Każdy, kto wyjdzie na ulice na prośbę wroga, nie będzie już postrzegany jako protestujący, lecz jako wróg i potraktujemy go tak, jak traktujemy wroga – powiedział Radan we wtorek wieczorem podczas wystąpienia w telewizji państwowej.
Przestrzegł, że siły bezpieczeństwa są gotowe i trzymają palec na spuście.
Poświęcimy nasze życie dla naszego kraju i ludzi – zakończył Radan patetycznie podniesionym głosem.
Również we wtorek wieczorem irańskie ministerstwo wywiadu poinformowało, że w kraju aresztowano dziesiątki osób, w tym obcokrajowca, pod zarzutem szpiegowania na rzecz „wrogów kraju”. Nie podając narodowości zatrzymanego obcokrajowca, ministerstwo stwierdziło jedynie, że „cudzoziemiec szpiegował dla Stanów Zjednoczonych i Izraela oraz działał w imieniu dwóch krajów Zatoki Perskiej”.