Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjski plan niszczenia żywności się nie udał. "Nie wszystko można otępiałemu narodowi wmówić"

12 sierpnia 2015, 15:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kreml w Moskwie
Kreml w Moskwie/Shutterstock
Rosyjska propaganda tryumfalnie pokazywała, jak niszczona jest zachodnia żywność, którą przemycano do Rosji. Okazało się jednak, jak twierdzi ekspertka, że  nawet "otępiały" naród nie dał sobie wcisnąć rządowego przekazu. Dlatego też media zmieniły narrację.

Rosyjskie media najpierw obficie pokazywały niszczenie żywności, która wbrew sankcjom docierała do Rosji z Zachodu. Potem wycofały się z emitowania podobnych scen. Justyna Prus z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych ocenia, że nie był to udany pomysł propagandowy, ale jej zdaniem nie wpłynie to na spadek popularności Władimira Putina.
Jak mówi ekspertka, jeśli pogarszająca się sytuacja gospodarcza czy kryzys finansowy na granicy kryzysu bankowego nie miały wpływu na poparcie dla Władimira Putina i władz, to znaczy, że granica odporności i reakcji społeczeństwa jest bardzo daleko.

Pokazywanie niszczenia żywności spotkało się ze sprzeciwem części społeczeństwa. Jak zaznacza ekspertka, 300 tys. osób, które podpisały internetową petycję przeciwko niszczeniu żywności to mało jeśli weźmiemy pod uwagę to, że w Rosji żyje ponad 140 mln ludzi. Jednak władze posiadają wiele instrumentów, żeby niwelować efekt niezadowolenia.
Takim instrumentem jest np. wycofanie informacji o niszczeniu żywności.

- pyta ekspertka. Justyna Prus jest przekonana, że Kreml z postawy społeczeństwa wyciąga też wnioski. - dodaje.

Ekspertka zwraca uwagę, że niszczenie żywności miało też inny cel niż tylko propaganda. Chodziło o to, żeby powstrzymać napływ żywności z państw UE i innych państw objętych rosyjskim embargiem, które w sposób nielegalny docierały na rynek rosyjski. - mówi Justyna Prus.

Rosyjska propaganda głosiła, że niszczenie żywności jest konieczne nie tyle ze względu na to, że dociera do Rosji wbrew sankcjom, ale dlatego, że zawiera trujące substancje. Kilka tygodni temu Rosja zdecydowała o przedłużeniu sankcji na żywość z Zachodu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj